Czy widzisz siebie czy tylko cień
Zamknięty wewnątrz umysłu
Czy boisz się że to jest sen
Gubiąc myśli wśród rozmysłów
Czy lękasz się otworzyć drzwi
Bo to co znasz jest twoją tarczą
Czy może też ciągle śnisz
Obudzić się jednak jest warto
Jest warto
Czy widzisz serce słyszysz wołanie
Rytmiczne bicie wśród ciszy nocy
Te Głosy jego są dobrze ci znane
Nie bój się rozplatać mgły warkoczy
gdzieś za kurtyną mglistej poświaty
Kończą się pytania znajdują odpowiedzi
Otwórz te drzwi zdejmij z nich kraty
Cień w twojej głowie nadal cię śledzi
Nadal Cię śledzi
Czy czujesz chwilę co czeka na ciebie
Wytrwale stojąc po drugiej stronie
Spogląda cierpliwie szybując w niebie
Aż płomień w twym sercu znowu zapłonie
Płomień ....płomień zapłonie
Lecz jeśli obawą przysłonisz serce
Drzwi nie otworzą się na to co nowe
Choć bardzo chcesz czuć czyjeś ręce
Nie będą na ciebie jeszcze gotowe
Nie nie... nie będą
Czy czujesz obawę? Odrzuć ją wreszcie
Bo zegar tyka czas nie chce zwlekać
serce ostatni raz zapłacze z deszczem
By słońce mogło na niego już poczekać
Na niego poczekać
Jesteś swoją myślą każdym jej szeptem
Niewypowiedzianymi tęsknotami serca
Może gdy poczujesz będzie ustom lepiej
Gdy za drzwiami innym... będą mogły szeptać- będą będą szeptać
Czy widzisz siebie czy tylko wspomnienia
myśli wracające do dawnych lat
Tam już nie spotkasz swojego marzenia
Choćbyś odwracała się do dróg które znasz
Może warto poczuć świeże tchnienie wiatru
Tą majową wiosnę co w sercu rozkwita
Może lepiej wyruszyć ku nowemu szlaku
Tam ta dłoń co tęskni... twoją dłoń przywita
dłoń twoją przywita
Czy czujesz chwilę co czeka na ciebie
Wytrwale stojąc po drugiej stronie
Spogląda cierpliwie szybując w niebie
Aż płomień w twym sercu znowu zapłonie
Płomień ....płomień zapłonie
Lecz jeśli obawą przysłonisz serce
Drzwi nie otworzą się na to co nowe
Choć bardzo chcesz czuć czyjeś ręce
Nie będą na ciebie jeszcze gotowe
Nie nie... nie będą
To tęsknota... tęsknota serca
To bicie jego, czyjeś bicie wzywa
Tam gdzie twa dusza jest spokojniejsza
Wiatr do przygody teraz cię porywa
Teraz cię porywa
Nie bój się już cienia nie nie nie bój się cienia
Niech słońce zasłoni twe pochmurne dni
Ta chwila nowa życie twe zmienia
W nim znajdziesz zgubione w tęsknocie sny
Zgubione w tęsknocie... w tęsknocie sny
Sny sny zgubione sny
Czy czujesz obawę? Odrzuć ją wreszcie
Bo zegar tyka czas nie chce zwlekać
serce ostatni raz zapłacze z deszczem
By słońce mogło na niego poczekać
Na niego poczekać
Może warto poczuć świeże tchnienie wiatru
Tą majową wiosnę co w sercu rozkwita
Może lepiej wyruszyć ku nowemu szlaku
Tam ta dłoń co tęskni... twoją dłoń przywita
dłoń twoją przywita