Może „muszę”
Może „nie wypada”
Może „jeszcze chwilę”
Może zgubię się po drodze
I Poczuję, że nie żyję
Może schowam się w schematy
Po co być „tu i teraz”
Może zamiast wybrać siebie
Zgubię znowu swoje marzenia
Zgubię znów marzenia
Może granic nie postawię
By w chaosie nadal żyć
Może tak pozwolę innym
Moim życiem ciągle żyć
Ciągle ciągle żyć
Może słońce kurz zasłoni
Dłonie nie chcą zmyć zmęczenia
Może nikt mnie nie wyzwoli
I nie będę nic już zmieniać
Nie będę nic zmieniać
Nie nie nie będę
Może potem zginę w drodze
Myśl o innych będzie pierwsza
Może oddam im, co mogę
Niech przestaną ciągle szeptać
Może nigdy już nie powiem
Komuś swoich słów gdzieś w tłumie
Kto mi wtedy coś odpowie
Kto też wtedy coś zrozumie
Kto coś zrozumie?
Może słońce już nie wzejdzie
Chmury będą w moich myślach
Może burza przyjdzie prędzej
By nie gubić się w rozmysłach
Może jednak znajdę uśmiech
Znów przywrócę go na miejsce
Bo gdy serce w nocy uśnie
Jego bicie jest tam lepsze
Jest tam lepsze
Może pójdę gdzieś na plażę
Fale niech obmyją stopy
Może znów w słońcu pomarzę
Znów odzyskam szybkie loty
Może już nie będę pędzić
Szukać w biegu niewiadomej
To co było w mej pamięci
Już nie będzie tak złożone
Nie nie nie będzie
Może już „nic nie muszę” i wypadać nic nie będzie
Pójdę sobie już niespiesznie
Spokój w sercu moim będzie
W sercu będzie
Może znowu „tu i teraz”
będzie moim moim snem
Pora siebie już pozbierać
I znów wiedzieć czego chcę
Wiedzieć czego chcę
Może chwila ta obecna
Będzie moją tą jedyną
Od ostatniej będzie lepsza
Myśli moje znów odżyją
Może zacznę sobie tańczyć
Tak po prostu i czym prędzej
Znów poczuję zapach pomarańczy
I dla siebie teraz tylko będę
Dla siebie będę
Może właśnie czas postawić
Te granice niezamknięte
Już nie będzie nikt się bawić
Życiem moim zawsze chętnie
Każdy swoje słowa ma
Niech zabierze je do siebie
Może właśnie moja łza
Już nie będzie siedzieć we mnie
Nie nie nie będzie
Może bycie sobą zawsze
To pragnienie które chcę
Chociaż myśli są tak jasne
Teraz dobrze o nich wiem
Może w tych schematach dawnych
Coś zgubiłam – chyba siebie
Widzę los mój stał się jawny
Chcę już tańczyć w swoim niebie
W swoim niebie
Może już „nic nie muszę” i wypadać nic nie będzie
Pójdę sobie już niespiesznie
Spokój w sercu moim będzie
W sercu będzie
Może znowu „tu i teraz”
będzie moim moim snem
Pora siebie już pozbierać
I znów wiedzieć czego chcę
Wiedzieć Czego chcę
Czego chcę