

Prompt / Lyrics
[Verse 1] Zegar tnie ciszę, noc gęstnieje w pokoju To nie jest zmęczenie, które uleczysz snem To ciężar wędrowca, co szuka spokoju A budzi się z duszy przeszytej przez lęk. Nie pomoże tu kawa, nie pomoże tu koc Gdy prawda uderza, jak nagły, zły mróz Że udajesz, że trzymasz tę całą swą moc A w środku się sypiesz – jak piasek, jak kurz. [Pre - Chorus] Uśmiech na pokaz, maska ze szkła W telefonie sto powiadomień i imion Lecz gdy gasną światła, zostajesz Ty... i ta mgła Samotność w tłumie, co karmi się ciszą. [Chorus] Bo myśli gryzą jak wściekłe psy Gdy wracasz do pustych czterech ścian Lecz w morzu bólu i w rzece łez Wciąż płonie w Tobie ten cichy plan. To ta iskra, co nie chce zgasnąć w nas Dowód na siłę, gdy brakuje tchu Jesteś silniejszy niż myślisz, choć czas Próbuje Cię złamać i rzucić do snu. [Verse 2] Rano znów wstaniesz, choć nogi jak z ołowiu Wyjdziesz do ludzi, by walczyć o dzień Nikt nie zauważy, że jesteś na głodzie Nadziei, co rzuca na serce Twój cień. Ale ta walka, ten każdy Twój krok To manifest życia, co w Tobie wciąż drga Choć piekło pod stopami otwiera swój mrok Ty idziesz przed siebie – i tak to wciąż trwa. [Bridge] Przyjdzie taki dzień, że spojrzysz za siebie Na noce bezsenne i na ten wielki ciężar Pomyślisz: „Przetrwałem. Byłem w samym piekle, A jednak mój ogień wciąż lśni i zwycięża”. [Chorus] Bo myśli gryzą jak wściekłe psy Gdy wracasz do pustych czterech ścian Lecz w morzu bólu i w rzece łez Wciąż płonie w Tobie ten cichy plan. To ta iskra, co nie chce zgasnąć w nas Dowód na siłę, gdy brakuje tchu Jesteś silniejszy niż myślisz, choć czas Próbuje Cię złamać i rzucić do snu. [Outro] Słuchasz tego teraz... Oddychasz. Żyjesz. Ta iskra... ona wciąż tam jest. Nigdy nie zgaśnie.
Tags
Emotional ballad, male, pop, ambient
3:51
No
2/3/2026