[Verse 1]
Czerwony neon w głowie
drzwi się same chcą otwierać
Charlie śni o zbawieniu
gdy podłoga znowu zjada gniew
Alastor śmieje się w ścianach
taniec much nad martwym dniem
jego głos jak stary gramofon
kręci światem jakby nic
[Pre-Chorus]
Tu każdy grzech ma swoje imię
każdy uśmiech ma swój cennik
patrz mi w oczy, powiedz prawdę
ile razy chcesz tu wrócić jeszcze
[Chorus]
Witamy w Hazbin Hotel
tu się płonie, żeby wstać
drzwi do piekła, drzwi do siebie
kto ma odwagę je przekraczać
Witamy w Hazbin Hotel
twoje lęki znają adres nasz
jak upadniesz, jak się złamiesz
ten hotel kocha taki blask
[Verse 2]
Angel z papierosem w dłoni
śmiech za głośny, serce z waty
jego żarty gryzą mocniej
niż te wszystkie ostre czaty
Husk leje truciznę w szklanki
karty kleją się od krwi
Vaggie stoi jak ostrze
chroni to, co dawno śni
[Pre-Chorus]
Tu każdy grzech ma swoje imię
każdy żal ma swoją cenę
powiedz, po co ci zbawienie
skoro lubisz własne dno
[Chorus]
[Bridge]
[szepcząc]
Pokoje pełne niedopowiedzeń
tapety z twoich błędów, starych scen
gdy mówisz “nigdy”
tu słyszą “jeszcze raz”
[głośniej, narastająco]
Gdy świat cię skreśla
oni piszą nowy akt
diabły w garniturach
anioł w starych trampkach
[Chorus]