[Intro]
[low vocal register]
Patrzę w lustro
widzę tylko błąd
ciągnie mnie na dno
ciągle ten sam film pod powieką
[Verse 1]
Zrobiłem z niej cień
ze mnie został brud i dym
miała we mnie dom
ja zamieniłem go w grób
mówiła "ufam ci"
a ja to zabiłem w sekundę
teraz każda minuta
gryzie mnie jak szkło pod skórą
Nie ma już powrotu
spaliłem każdy most
codziennie ten sam wyrok
sam na siebie sędzia, kat, sąd
przewijam w głowie sceny
jakbym lubił ból
bo kiedy przestaję myśleć
czuję się jeszcze gorzej znów
[Chorus]
Czuję się jak śmieć
najgorsze gówno, wiem
po tym co jej zrobiłem
już nie cofnę, nie
Codziennie sam się katuję
za ten jeden krok
ona miała we mnie wszystko
a ja rzuciłem to w mrok
[Verse 2]
[whispered vocals]
Moje dłonie brudne
choć już nic w nich nie ma
tylko ciężar słów
które zraniły ją jak nóż
widzę jej twarz w snach
ale budzę się sam
puste miejsce obok mnie
krzyczy głośniej niż mój płacz
Znajomi mówią "czas
wyleczy", ale bredzą
bo kiedy słyszę jej imię
serce leci prosto w beton
ja nie chcę przebaczenia
bo na nie nie zasługuję
chcę tylko żeby miała spokój
nawet jeśli ja się tu zatruję
[Chorus]
[Bridge]
[growling ad-libs]
Ile razy jeszcze
muszę zderzyć się ze sobą
ile razy jeszcze
mam udowadniać, że jestem nikim
moje "przepraszam" puste
ona słyszała je za późno
teraz tylko w mojej głowie
brzmi jak wyrok, nie jak ulga
[Chorus]