[Intro]
10 marca w kalendarzu
każdy gra tu inną twarz już
jeden król, drugi bankrut
ta sama data, inny rachunek (hey!)
[Verse 1]
On wraca nocą, ona czeka
stół nakryty, cisza, świeca
jego tron w tym starym fotelu
ona miękka, twarda w gestach wielu
spuszcza wzrok, bo tak lubi
jego szept od środka ją gubi
on jak szef, co dostał premię
mówi: "to mój dzień" – i ma ziemię
[Chorus]
Dzień Faceta, kto tu wygrywa?
czy ten co ma ją, czy ten co udaje twardziela?
jedni mają królowe u boku
inni szukają w butelce spokoju po zmroku
Dzień Faceta, jedni mają tron
inni tylko szkło i pusty dom
gdy ona przy nim i nie ma go gdzieś
to on wygrywa, choć nie ma nic, wiesz
[Verse 2]
Tamten sam dzień, inne mieszkanie
ona w klubie, on w czekaniu
pisze "gdzie jesteś", widzi odczyt
ona ma go w planach na później, na skrót
on udaje, że to luzik
ale w środku zimny gruzik
jego święto, a on sam
jak prezent, co został na półce gdzieś tam
[Chorus]
Dzień Faceta, kto tu wygrywa?
czy ten co ma ją, czy ten co udaje twardziela?
jedni mają królowe u boku
inni szukają w butelce spokoju po zmroku
Dzień Faceta, jedni mają tron
inni tylko szkło i pusty dom
gdy ona przy nim i nie ma go gdzieś
to on wygrywa, choć nie ma nic, wiesz
[Bridge]
Nie chodzi o kwiaty, rachunki, gest
tu chodzi czy czujesz, że masz swój fest
czy stoi przy tobie, gdy całość drży
czy umie być twoja, gdy tego chcesz ty
[Chorus]
Dzień Faceta, kto tu wygrywa?
czy ten co ma ją, czy ten co udaje twardziela?
jedni mają królowe u boku
inni szukają w butelce spokoju po zmroku
Dzień Faceta, jedni mają tron
inni tylko szkło i pusty dom
gdy ona przy nim i nie ma go gdzieś
to on wygrywa, choć nie ma nic, wiesz