Nigdy nie kończy się wiatr On jest i wciąż istnieje
I deszcz i burze są nadal Wśród nich i on szaleje
Nigdy wschody nie uciekają I zachody zawsze są pewne
I Nigdy jesień nie zostaje
Lecz z liśćmi tańczy wciąż zwiewnie
Nigdy wiosna nie jest taka sama
Bywa że odradza się w promieniu słońca
I nieraz w burzy i deszczu jest skąpana
I sople nie są też soplami, gdy ciepłem niesione topnieją z wodami
Nigdy łza nie zostaje na tej jednej rzęsie
Bywa że słońce ją spali lub wiatr ją strzęsie
I nigdy niepokój nie zakłóca nocy snów
Gdy księżyc zagląda w ten jeden nów
Nigdy też dzień nie jest jak poprzedni
Nieraz jest szary a nieraz zbyt pewny
I uśmiech o świcie wita słońca promienie
I rodzi się w tej jednej chwili nowe istnienie
Lecz ktoś też kończy podróż życia swego
Powraca do źródła momentu niezmiennego
Bo nigdy nic nie trwa przez wieki lecz zmienia się w fazach i z biegiem rzeki
Bo wszystko płynie, choć niby zostaje,
Świat nową chwilę co rano nam daje.
Choć wiatr się zmienia i deszcz łzy spłukuje,
Serce w tym rytmie swą drogę czuje.
Bo nigdy nie kończy się to, co trwa w nas,
Zmienny jak rzeka, niezmienny jak czas.
Jak czas niezmienny
Nigdy też uśmiech nie jest taki sam
Nieraz jest szczery a nieraz zrodzony z ran
Bywa że w spojrzeniu ukryta jest prawda
Lecz nigdy nie jest jak prawda ta każda
I nigdy słowa nie kończą opowiadać
Choćby chciały ucieszyć lub ból komuś zadać
I z przodków dawnych snują opowieści
Pielęgnują bogate pradawne treści
Nigdy też słowa nie są radosne
I choćby chciały wypędzą twą wiosnę
Bo nieraz choć łąka w kwiatach jest obsypana
Nie zawsze jest widziana przez kogoś ukochana
Nigdy chwile nie są byłymi chwilami
Nieraz są wyraźne a nieraz otoczone mgłami
I są też takie co na zawsze zostają w pamięci
I takie co łączą mocno mocno łączą serca więzi
W spojrzeniach chwil tych jest ten sam kierunek
Serc zrozumienie ich słowa.. ten jeden pocałunek
Te same troski i ich frasunek
Nigdy nie nudzące się wspólne spacery
I ten deszcz słońcem skąpany
Deszcz wiosenno letni deszcz zawsze szczery
Bo wszystko płynie, choć niby zostaje,
Świat nową chwilę co rano nam daje.
Choć wiatr się zmienia i deszcz łzy spłukuje,
Serce w tym rytmie swą drogę czuje.
Bo nigdy nie kończy się to, co trwa w nas,
Zmienny jak rzeka, niezmienny jak czas.
Jak czas niezmienny
Są też chwile rozedrgane w łzach skąpane
Bólem przeszyte piorunem z nieba zadane
Potrafią zniszczyć wydać ostatnie tchnienie
Lecz to co upada gdzieś nadal istnieje
I choć tak mącą spokojne mrowisko
W nich wciąż się tli nadziei ognisko
Może i chaos i strach wzburzają
Może zbyt nagłymi dla kogoś się stają
Może też sieją wiatrem spustoszenie
I niszczą to jedno czyjeś marzenie
Lecz same w sobie niosą przesłanie
Że nigdy być chwilą...nigdy nie przestanie
Nigdy nie kończy się taniec istnienia,
Wiatr tylko nazwy i barwy wymienia.
Od świtu do zmierzchu, od burzy do ciszy
Kto kocha tę chwilę, ten prawdę usłyszy
To, co upada – znów się narodzi
Bo życie jak słońce po deszczu przychodzi
Po deszczu przychodzi