Odkryłam w sobie wiedźmę
Dar który drzemał we mnie
Ku przeznaczeniu dziś biegnę
Nie jestem już ciszą we dnie
Dziś moją mocą jest serce
I krew która w żyłach płynie
Co złe i czego nie chcę
Odchodzi wraz z wiatrem i pyłem
To matka natura mnie karmi
Obdarza energią życiową
To ona daje mi znaki
Bym szła z podniesioną głową
To dzięki niej dziś widzę
To co przed innymi schowane
To co prowadzi mnie przez życie
Dla innych całkiem nieznane
Nieznane
I niech się stanie co ma się stać
Co serce na prawdę zamknęło
Przestaję ciemności już się bać
To mojej duszy arcydzieło
Co ma przyjść niech przyjdzie teraz
Niech da mi energię i uzdrowienie
Dziś jestem w mocy i duchów szeptach
Ich siłą, prawdą błogosławieniem
Co odejść miało na zawsze odejdzie
Niech już nie stoi na mojej drodze
A kiedy słońce o brzasku wzejdzie
W sile i mocy dziś się odrodzę
Dziś się odrodzę
Odrodzę
Otaczam się ziołami
Naturą która mnie leczy
Rozmawiam ze zwierzętami
Ich miłość mnie nie kaleczy
Księżyc jest mym powiernikiem
To jemu sekrety oddaję
On szepcze nie mówi krzykiem
Jest mym wirtuozem i przewodnikiem
Mym przewodnikiem
Odkryłam w sobie wiedźmę
Kobietę z duszą i sercem odważnym
Nie jestem ciszą lecz życia szeptem
Słowem który jest krokiem mym każdym
Uśmiechem obdarzam każde stworzenie
Człowiek i zwierze mają znaczenie
Lecz jeśli ktoś wyciągnie rękę
Chcąc zadać ból wywołać rany
Bez słowa karma pośle mu udrękę
By poczuł dotkliwie los sobie zadany
Los sobie zadany
I niech się stanie co ma się stać
Co serce na prawdę zamknęło
Przestaję ciemności już się bać
To mojej duszy arcydzieło
A co ma przyjść niech przyjdzie teraz
Niech da mi energię i uzdrowienie
Dziś jestem w mocy i duchów szeptach
Ich siłą, prawdą błogosławieniem
Co odejść miało na zawsze odejdzie
Niech już nie stoi na mojej drodze
A kiedy słońce o brzasku wzejdzie
W sile i mocy dziś się odrodzę
Dziś się odrodzę
Odrodzę
Dziś Moje stopy czują chłód ziemi
Oddech splata się z mgłą nad wodami
Jestem gałęzią, wśród drzew korzeni
Jestem ogniem, co ciemność rozpali
Nie szukaj mnie w tym, co serce zamyka
Spaliłam mosty, sypię sól za sobą
Dziś we mnie śpiewa mej duszy muzyka
Wszystko, co ukryte, jest we mnie
Nie znika
nie znika
Nie nie nie
Nie znika
Odkryłam wiedźmę, kobietę odważną
Co nie jest ciszą, lecz życia tchnieniem
Słowem, co staje się chwilą każdą
I dłonią, co niesie ukojenie
Lecz kto złą rękę na mnie wyciągnie
Chcąc zadać rany, przynieść udrękę
Tego moc karmy w mroku dosięgnie
Sam na swą duszę nałoży mękę
Nałoży na duszę mękę
Nałoży mękę
Niech tak będzie niech się stanie
Co dostaję to oddaję
Co przychodzi niech przychodzi
Niech mą duszę wyswobodzi
Co ma odejść niech odejdzie
Niech mój księżyc w pełni wzejdzie
Co jest teraz niech zostanie
Niech mi moc i siłę naddaje
Mym prowadzeniem są duchy za lasem
Są mym przeznaczeniem
Przewodnikiem i kompasem
Niech tak będzie niech się spełni
Dziś mój dom spokój wypełni
Spokój wypełni
Wypełni spokój