[Zwrotka 1]
Beton, deszcz, obcy kraj – codziennie walka,
Twarz zimna jak stal, a w sercu Polska.
Funt w kieszeni, pustka w głowie,
Za rodziną tęsknię, nocą piszę w słowie.
Telefon dzwoni – brat pyta jak leci,
Mówię „spoko”, choć w sercu ciągle niepewni.
Obcy język w uszach, obce oczy w tłumie,
Ale dom to te ulice, których nikt tu nie rozumie.
[Refren]
Nie zapomnę skąd jestem – Polska w żyłach płynie,
Choć zarabiam tu chleb, tam naprawdę żyję.
Tu tylko praca, tam korzenie i krew,
Ojczyzno, tęsknię – aż boli każdy wdech.
[Zwrotka 2]
Niedziela – puby pełne, ja patrzę w niebo,
Tam gdzieś rodzina, a ja stoję w obcym miejscu.
Tu liczą funty, tam liczą serce,
Tu mam kontrakt, a tam mam szczęście.
Nie mówię, że łatwo – życie uczy ciszy,
Ale każdy wers mój brat w Polsce usłyszy.
Prawda w oczach, łzy chowam pod kapturem,
Tu zarabiam, tam się czuję człowiekiem naprawdę, rozumiesz?
[Refren]
Nie zapomnę skąd jestem – Polska w żyłach płynie,
Choć zarabiam tu chleb, tam naprawdę żyję.
Tu tylko praca, tam korzenie i krew,
Ojczyzno, tęsknię – aż boli każdy wdech.
[Male Vocal]