[verse]
Spierdolone życie goni mnie jak cień,
Tu każdy dzień to kolejny zjebany sen.
Siódemki na maszynach, jedynie co mnie trzyma przy życiu to mój syn, on mi karze iść przez życie pełną pizdą i nie pozwala żebym padał w dół,
Gdybym jego nie miał, dawno zgasiłbym ten ból.
Kurwy chcą mnie łamać, ale stoję jak skała, szanunek dla amfika, kobeza, lekka, Irka, Azji I reszta starej gwardii, reszta mnie jebała, bynajmniej próbowała. (Ha ha)...
[Chorus]
Lecę przez ten syf, przez to życie pięknie rozpierdolone,
W kieszeni mam nic, ale serce jak i giwere mam uzbrojone.
Trzymam się mocno mordo, choć nie ma sił padam na ryj, nie wiem ile jeszcze wytrzymam borze daj mi żyć,
Dla mojego syna pozdrowienia jeszcze oddycham. Jedzie policja, ja się kitram i biorę łyka whisky litra. ...
[Verse 2]
Każdy błąd wraca, jakby chciał mnie dojebać,
Ale nie dam się już więcej, nie mam czasu aaaa jebać.
Śmieją się zemnie, (Kubuś znowu lata naćpany) w dziewczynie wsparcie mam praktycznie zerowe.
Synek patrzy we mnie jak w lusterko, widzi więcej niż chcę,
Dlatego walczę do końca, nawet kiedy jest kurewsko źle.
Matka modli się za mnie, ojciec już nie, choć wie, jak mi ciężko, teraz ja modlę się za tatę tato kocham cię, śpij wspokoju, pomyśleć że kiedyś wyrzucałem go z pokoju. (Przepraszam tato)...(Kurwa przepraszam!)...(Kocham was kurwa)...
[Chorus]
Lecę przez ten syf, przez to życie pięknie rozpierdolone,
W kieszeni mam nic, ale serce jak i giwere mam uzbrojone.
Trzymam się mocno mordo, choć nie ma sił padam na ryj, nie wiem ile jeszcze wytrzymam borze daj mi żyć,
Dla mojego syna pozdrowienia jeszcze oddycham. Jedzie policja, ja się kitram i biorę łyka whisky litra....
[Verse 3]
No to trzecia zwrotka jebać wszystkich i jebać totolotka, ide stać na bardacha, dupy tu nie ma czym powycierać, ja żartować, kurwa mać, lać, kraść, ćpać, jebać, dojebać, rozjebć, tak żaby chciały kurwy więcej emce pence w której ręce, żartowałem, nie ma trzeciej zwrotki chuj w dupę policji milicji i konkurencji, (who ever that might be)... Might be......be......be...
[Chorus, whisper voice]
Ziomuś cicho cicho, jedzie licho, dawaj kitraj się tu bo będzie kino, mam za dużo zarzutów żeby pozwolić na następne i no, dziecko na mnie liczy mimo,
Wszystko mnie dalej kocha mimo,
A jebać resztę wypierdalam zimno...
[Chorus happy]
Lecę przez ten syf, przez to życie pięknie rozpierdolone,
W kieszeni mam nic, ale serce jak i giwere mam uzbrojone.
Trzymam się mocno mordo, choć nie ma sił padam na ryj, nie wiem ile jeszcze wytrzymam borze daj mi żyć,
Dla mojego syna pozdrowienia jeszcze oddycham. Jedzie policja, ja się kitram i biorę łyka whisky litra....