[Intro]
Ostatnio coś za słodko, słodko aż sie rzygać chce, jebać słodkości, nikt tego nie słucha, może tego ktoś posłucha...
[Chorus]
Kończymy z słodkością za dużo pierdolenia,
Koniec z radością teraz zacznie się kurwa rzeźnia. Jestem twoją słabością, (ale przejdźmy do sedna)
Nic z tym nie robisz jesteś pizdą zazdrosną, (napięcie się zwiększa)
Przynieś Podaj pozamiataj będziesz moją dziwką najnowszą,(idź po troche drzewa). Twoja dziewczyna patrzy na mnie chyba majtki mokną, (ale nie jestem pewien bo kurwa ma zeza)
To nie moja wina jestem lepszy ja tego nie chciałem,(czekaj mordeczko bo coś mi twoja dupa do ucha szepczy) po tym jak jej posypałem...
[Verse]
Jebać ciebie,
i twoją całą ekipę,
Ja tu przejmuje,
wołaj swojego kolegi bo chyba mu z cipki kipie,
Puszkę Mirindy żeruje,
przegrałeś bitwę,
Buty sznuruje,
dostałeś dwa liście,
Aferki ja lubię,
wylądowałeś na izbie,
Czego oczekujesz po Kubie,
rozprułeś się na piśmie,
W ryj ci napluje,
dostaniesz na pizdę...
Koniec kariery,
zachowałeś się jak kurwa,
Gdzie są twoje maniery,
gdzie teraz twoja grupa?
Zostałeś bez rakiety,
rozjebalem mu łeb na jedno kolano kuca, są już papiery, i każdy z kurwą rusza...
[Chorus]
Kończymy z słodkością za dużo pierdolenia,(pierdolenia)
Koniec z radością teraz zacznie się kurwa rzeźnia(rzeźnia). Jestem twoją słabością, (ale przejdźmy do sedna)
Nic z tym nie robisz jesteś pizdą zazdrosną, (napięcie się zwiększa)
Przynieś Podaj pozamiataj będziesz moją dziwką najnowszą,(idź po troche drzewa). Twoja dziewczyna patrzy na mnie chyba majtki mokną, (ale nie jestem pewien bo kurwa ma zeza)
To nie moja wina jestem lepszy ja tego nie chciałem,(czekaj mordeczko bo coś mi twoja dupa do ucha szepczy) po tym jak jej posypałem... Posypałem...
[Verse 2]
Już nie pokazujesz się na ranczu,(nic dziwnego)
Z tobą nie będą się pierdolić w tańcu,(zginiesz kolego).
Mówisz że nie dajesz rady że jesteś na krańcu,(udajesz chorego)
Jesteś skonczony teraz tu,(a kiedyś Posejdon)...
Nic ci nie zostało jesteś zwykłą policyjną kurwą, teraz poczujesz jak to jest być ruchanym w dupsk.
Ty kurwo cwelu konfidencie, za parę groszy poszłaś kurwo na komendzie, teraz wiadomo co z tobą będzie, rozjebałaś się na zakręcie, a trza było jechać dalej, teraz chłopaki siedzą a ty w dupie jesteś czarnej.
[Chorus]
Kończymy z tą jebaną słodkością za dużo pierdolenia,(uhmm)
Koniec z radością teraz będzie rzeźnia(rzeźnia).
Jestem twoją słabością, (ale przejdźmy do sedna)
Nic z tym nie robisz jesteś pizdą zazdrosną, (napięcie się zwiększa)
Przynieś Podać pozamiatać będziesz moją dziwką najnowszą,(idź po troche drzewa).
Twoja dziewczyna chyba patrzy na mnie majtki mokną, (ale nie jestem pewien bo kurwa ma zeza)
To nie moja wina jestem lepszy,
ja tego nie chciałem,
(czekaj mordeczko bo coś mi twoja dupa do ucha szepczy)
po tym jak jej posypałem... Posypałem...
[Outro]
Rozjebałaś się kurwinko mała, teraz będzie boleć jak będziesz stała, bo cię cała ekipa w kukułke wyruchała... Ała...