1. Zwrotka
W ciemnych celach, z dala od dnia,
czekali ludzie – śmierć była tuż.
Niosąc swój los, honorem znaczony,
lecz Stalin rzekł: „Nie będzie obrony.”
Listy z Moskwy, wyrok bez słów,
NKWD przyszedł – śmierć niosąc znów.
Bez sądu, bez pożegnania i łez,
tylko kajdany i cieni gest.
---
Refren
Krwią nasiąkła ziemia, krzyk wiatr już gna,
zapomniani przez wielu, lecz pamięć trwa.
Głosy umarłych wołają o sąd,
Katyń, Wołyń – pamiętaj wciąż!
---
2. Zwrotka
Do Kozielska, Ostaszkowa szli,
do lasów, do piwnic – nie było już dni.
Strzał w tył głowy, zimny jak głaz,
tysiące padły – milczał czas.
W Katyniu, w Twierze, w Charkowie zło
czerwona gwiazda skryła we mrok.
Z kłamstw układali na grobach głaz,
lecz prawda przetrwa – choć minie czas.
Refren
Krwią nasiąkła ziemia, krzyk wiatr już gna,
zapomniani przez wielu, lecz pamięć trwa.
Głosy umarłych wołają o sąd,
Katyń, Wołyń – pamiętaj wciąż!
---
3. Zwrotka
Lipiec nad Wołyniem rozciągnął cień,
lecz nie pieśń lata – tylko krzyk, tylko lęk.
UPA ruszyła z ogniem i stalą,
Polaków nie chcieli – śmierć im zadano.
Kościoły płonęły, niebo było krwią,
matki i dzieci – umierali wciąż.
Uciekli przez pola, przez lasu mrok,
lecz nienawiść paliła ich każdy krok.
Refren
Krwią nasiąkła ziemia, krzyk wiatr już gna,
zapomniani przez wielu, lecz pamięć trwa.
Głosy umarłych wołają o sąd,
Katyń, Wołyń – pamiętaj wciąż!
---
4. Zwrotka
Kto milczy, ten winny – choć minął czas,
w Katyniu krew płynie – w ziemi i w nas.
A pola Wołynia szepczą i drżą,
o ludziach, co marzyć i kochać chcą.
Sprawcy ukryli, fałsz spisali,
lecz prawda silniejsza niż kłamstwa i żal.
Niech każdy kamień świadkiem się zwie,
pamięć o ofiarach niech nie zginie!
---
(Strophe 1)
„Nie wolno nam zapomnieć tych dni,
gdy krzyk umarłych wciąż w nas brzmi.
Katyń, Wołyń – ból, co trwa,
w sercach na zawsze, na wieki gra.“
„Obaj cierpieli tak samo wśród łez,
nienawiść i wojna złamały ich kres.
Pamięć w piosenkach na zawsze tkwi,
by nikt nie zapomniał, co wojna śni.“
Krwią nasiąkła ziemia, krzyk wiatr już gna,
zapomniani przez wielu, lecz pamięć trwa.
Głosy umarłych wołają o sąd,
Katyń, Wołyń – na wieczny czas!