Cicha noc znów schodzi między domy,
śnieg okrywa zwyczajny świat.
W małej stajni, w ciszy, bez korony,
rodzi się Miłość — Bóg pośród nas.
Przy choince płonie jasny płomień,
jakby gwiazda zeszła w każdy próg.
W prostych sercach mieszka dziś nadzieja,
bo tak blisko przyszedł do nas Bóg.
Refren
To jest noc, gdy Niebo dotyka ziemi,
a Słowo staje się ciałem i snem.
Nie w złocie, nie w blasku — w ciszy Betlejem
rodzi się Zbawca, Emmanuel.
Wśród rodziny, przy jednym stole,
uczymy się miłości od nowa znów.
Bo tej nocy Bóg mówi cicho:
„Jestem z wami — nie bójcie się już.”
Zwrotka II
Pod choinką skromne dary serca,
uśmiech, pokój, przebaczony żal.
Każdy prezent niesie coś więcej —
wdzięczność za to, że nie jesteśmy sami.
Opłatek biały jak obietnica,
łączy dłonie, leczy stary ból.
W prostych słowach, w spojrzeniach bliskich
rodzi się wiara, rodzi się cud.
Refren
To jest noc, gdy Niebo dotyka ziemi,
a Słowo staje się ciałem i snem.
Nie w złocie, nie w blasku — w ciszy Betlejem
rodzi się Zbawca, Emmanuel.
Wśród rodziny, przy jednym stole,
uczymy się miłości od nowa znów.
Bo tej nocy Bóg mówi cicho:
„Jestem z wami — nie bójcie się już.”
Most (bridge)
Niech to Dziecię, kruche i ciche,
zamieszka w nas przez cały rok.
Gdy zabraknie sił i światła w drodze,
niech prowadzi nas Betlejemski mrok.
Refren (delikatnie → pełniej)
To jest noc, gdy Niebo dotyka ziemi,
a serca biją jednym „amen”.
W tej miłości, co przyszła w ciszy,
odnajduje sens każdy dzień.
Outro
Gdy ucichnie kolęda przy stole,
a choinka zgubi swój blask,
niech zostanie w nas to Światło,
które przyszło, by zbawić świat.
[Final Chorus]
[Violin Solo]
[Chorus]