[Intro]
(Slow elegant piano melody)
(Soft soaring violins)
(Distant ethereal choir)
[Verse 1]
Nie czekaj na oklaski, nie szukaj zlitowania,
Prawdziwa siła drzemie w ciszy przekonania.
Wykute w spokoju, hartowane w wierze,
Trzymaj swój los pewnie, jak rycerz swe przymierze.
Twoja dyscyplina to tarcza, Twoja wola to miecz,
Zbyteczne cienie odrzucasz dzisiaj precz.
Nie jesteś liściem na wietrze, co płynie gdzie go niesie,
Jesteś spokojną skałą w największym bezkresie.
[Chorus]
(Grand orchestral swell)
(Glorious brass and soaring strings)
Zapamiętaj tę prawdę, niech w Tobie zamieszka:
Powodzenie nie zależy od szczęścia, tylko od Ciebie –
Czy jesteś światłem, czy cieniem!
To Twój wybór, Twoja droga, Twoje przeznaczenie.
Wyjdź z szarości dnia, odrzuć lęk i drżenia,
Bądź źródłem blasku, co świat wokół zmienia!
[Verse 2]
(Focus on cello and piano)
(Noble steady rhythm)
Cień jest łatwy, to tylko bezwolne trwanie,
Światło to trud i ciągłe powstawanie.
Każdy trening ducha, każdy krok pod górę,
To rozrywanie chmur, by odsłonić nieba lazurę.
Nie licz na uśmiech losu, na szczęśliwy traf,
Wypal w sobie słabość, rozbij ją w drobny mak.
Jesteś architektem jutra, panem każdej swej minuty,
W godność i prawdę, jak w zbroję zakuty.
[Outro]
(Final majestic piano chord)
(Violins fading out slowly)
Ty decydujesz.
Światło... czy cień.
[End]