Intro]
(Delikatny pulsujący bas i pogłos)
[Verse 1]
Miasto oddycha neonowym cieniem
Kolejny raz zmieniamy się w milczenie
Na szybach deszcz rysuje mapy nieznane
Wszystkie pytania wciąż niepozamykane
Zegary tną noc na drobne kawałki
Cisza jest głośna, jak koniec walki.
[Chorus]
Zanim świt rozmyje nasze kontury
Zanim dym ucieknie wysoko w chmury
Złap ten moment, co w dłoniach drży
Tylko my, tylko ja i ty
W labiryncie szklanych dni.
[Verse 2]
Kawa wystygła na kuchennym blacie
Szukamy siebie w każdym nowym schemacie
Kable i prąd, i szum niepokoju
Zamykasz świat w tym małym pokoju
Nie patrz wstecz, tam tylko kurz
Północ minęła dawno już.
[Chorus]
Zanim świt rozmyje nasze kontury
Zanim dym ucieknie wysoko w chmury
Złap ten moment, co w dłoniach drży
Tylko my, tylko ja i ty
W labiryncie szklanych dni.
[Bridge]
(Muzyka zwalnia, więcej echa)
To nie film, to nie sen
Zanim znów zacznie się dzień...
Zanim znów...
[Outro]
Zanim świt...
(Fade out)
[End]