[Refren – rock]
Dziewczyno z Żabki, serce mi kradniesz znów,
Twój uśmiech płonie jak neonowy blues.
Najpiękniejsza kasjerko, mój codzienny cud,
Wpadam po bułki, wychodzę z miłością wśród nut!
[Zwrotka 1 – rap]
Wbijam do sklepu, niby po wodę,
Ty stoisz przy kasie — i tracę swą głowę.
Masz ten styl, masz ten vibe, jakby świat cię malował,
Każdy ruch, każdy gest — serce mi zrestartował.
Mówisz „dzien dobry” — a ja mam już dreszcze,
Chcę kupić spokój, lecz czuję coraz więcej.
Zamieniam drobne na marzenia, szczerze,
A twoje oczy świecą mocniej niż przy wejściu te LED-y.
[Refren – rock]
Dziewczyno z Żabki, serce mi kradniesz znów,
Twój uśmiech płonie jak neonowy blues.
Najpiękniejsza kasjerko, mój codzienny cud,
Wpadam po bułki, wychodzę z miłością wśród nut!
[Zwrotka 2 – rap/rock]
Ktoś mówi: „pośpiech”, ktoś mówi: „kolejka”,
A ja tu stoję, bo serce wariuje jak perkusyjna wiertarka.
Zielona koszulka, imię na plakietce,
Wpisujesz mi w życie najpiękniejsze etykietki.
Może kiedyś wyjdę z tym „hej, jak masz czas?”,
Weźmiemy dwa hot-dogi, niech płonie nasz świat.
I choć los rozdaje czasem dziwne paragony,
Ty jesteś tą zniżką, która leczy wszystkie strony.
[Refren – rock – mocniej]
Dziewczyno z Żabki, serce mi kradniesz znów,
Twój uśmiech płonie jak neonowy blues.
Najpiękniejsza kasjerko, mój codzienny cud,
Wpadam po bułki, wychodzę z miłością wśród nut!
[Outro – pół-rap, pół-rock]
Może dziś znów wpadnę po coś „przypadkiem”,
Może tym razem wyjdę już z tobą — nie tylko z rabatem.
Dziewczyno z Żabki, hej, nie mów że nie,
Bo twoje „zapraszamy ponownie” brzmi jak „kochasz mnie?”.