[Zwrotka 1]
Noc nas wzięła w cień, bez słów i snów,
Tylko oddech Twój i puls dwóch serc jak ból.
Świat nie chciał nas znać — mówił „zostaw to”,
A my i tak szliśmy pod wiatr, pod prąd.
[Pre-refren]
Bo tylko on nas znał,
Kiedy ogień w oczach grał.
Księżyc patrzył, jak
Uciekamy przed światem w strach.
[Refren]
Tylko księżyc zna prawdę o nas,
Jak płonęliśmy, gdy gasł cały świat.
Tylko on widział łzy i gniew,
Jak z popiołów wstaliśmy znów we dnie.
Nasza miłość — jak krzyk przez mrok,
Zbyt prawdziwa, by spłonąć ot tak.
[Zwrotka 2]
Między ciszą a snem znów słyszę Twój głos,
Jak echo dusz, co przysięgły los.
Nie ma dokąd uciec, gdy pali nas czas,
A jednak wracasz — wciąż w moich snach.
[Pre-refren]
Nie pytaj, czemu znów,
Choć boli każdy ruch.
To, co w nas płonie dziś,
Nie pozwoli nam zniknąć w nic.
[Refren]
Tylko księżyc zna prawdę o nas,
Jak walczyliśmy, by choć chwilę trwać.
Tylko on słyszał każdy szept,
Każde „nie odchodź” — gdy świat gasł jak sen.
Nasza miłość — jak krzyk bez słów,
W niej jest siła, której nie zna nikt prócz Bóg.
[Bridge – z gitarowym napięciem]
Nie chcę już ciszy, nie chcę już łez,
Niech płonie ta noc, choćby zniszczyła mnie.
Bo w bólu, w gniewie, w tym całym braku tchu,
Właśnie tam rodzi się nasz prawdziwy cud.
[Refren – finałowy, potężny wokal + solo gitarowe]
Tylko księżyc zna prawdę o nas,
Jak kochaliśmy na przekór wszystkim gwiazdom.
Tylko on widział, jak spadał deszcz,
A my staliśmy — cali z serc i łez.
Nasza miłość — jak ogień i cień,
Nigdy nie zgaśnie, choć przyjdzie dzień.
[Intro]
[Gitara akystyczna]
[fortepian]