[Zwrotka 1]
Nie przyszła w burzy,
ni w ogniu słów,
przyszła jak świt —
bez krzyku, bez snów.
W twoich oczach był spokój,
którego tak brakło mi w dniach.
Nie musiałeś nic mówić,
bo wszystko zrozumiał świat.
---
[Refren]
To pieśń mojego serca,
co bije w rytmie twych dni.
Niech czas nas sprawdzi — niech wie,
że w ciszy rodzi się miłość i sny.
Nie z ognia powstała — nie z łez,
lecz z dłoni splecionych we mgłę.
Niech los zdecyduje sam,
ja wierzę, że przetrwa — wiem.
---
[Zwrotka 2]
Czekanie nauczyło mnie,
że miłość nie goni, nie gra.
To ciepły oddech pośród dnia,
to bliskość, gdy milczy świat.
Nie każda droga ma blask,
nie każda noc ma cień.
A jednak w twoim spojrzeniu
zawsze odnajduję sens.
---
[Refren]
To pieśń mojego serca,
co bije w rytmie twych dni.
Niech czas nas sprawdzi — niech wie,
że w ciszy rodzi się miłość i sny.
Nie z ognia powstała — nie z łez,
lecz z dłoni splecionych we mgłę.
Niech los zdecyduje sam,
ja wierzę, że przetrwa — wiem.
---
[Bridge]
Niech przyjdą burze, deszcze, wiatr —
my mamy spokój wśród fal.
Ta miłość nie potrzebuje słów,
ona trwa — gdy gaśnie świat.
---
[Refren finałowy – z orkiestrą i chórem]
To pieśń mojego serca,
śpiewana w blasku dnia.
Nie wiem, co powie czas,
lecz nie chcę już bez nas.
Niech los dopisze nowy wers,
a ja zatrzymam sny.
Bo jeśli to jest prawdziwe —
to przetrwa.
Na zawsze.
[Female Vocal]