dwa ka dwadzieścia pięć wchodzę na pętlę bejbe to jest mój rok
dwadzieścia siedem mówili że jebnie to , ja żyję wciąż jak zapada zmrok
mam swoją ekipę i jebać te kluby dziś stoję nad nimi
mówili że umrę bo mnie nie lubili a nawet jeśli niebo to nie limit, beng!
to emdżi na bitach wpadam po siano bo robię kapitał
skile potężne to jest intryga, masz na mnie oko , jak kurwa pirat
bo robię te rzeczy i to jest unikat co co co
bo robię rzeczy i to jest unikat kurwa chłopie to jest unikat ej
pisałem takie numery że się dało chlastać
noce nieprzespane bo je odespałem za dnia
wjebałem już tyle benzo że sie czuje jak larwa
rodzę się na nowo mordo trwa moja reinkarnacja
daleko są bliscy , sami pchamy wózek ten, to nie eden
zostawili nas jak pizdy blizny mam po nich na ciele
jedyny ślad to smutek gdzieś nad brzegiem rwie mnie głębiej
z biegiem czasu doceniłem lekcje po ulewie jest już lepiej
to napewno nie był mój roooook
przez pół życia szedłem pod prąd
ale zawróciłem idę w dobrą strooone
idę po wygraną dumnie a co było to pierdooooole
to napewno nie był mój roooook
przez pół życia szedłem pod prąd
ale zawróciłem idę w dobrą strooone
idę po wygraną dumnie a co było to pierdooooole
zapomnieć było najprościej skomplikowane myśli zamknięte w głowie
znowu na drodze do celu rodzę nowy plan jak Flinstonowie
jebać problem jebać ksywy co chcą liczyć z nas profity
jebać rap i jebać fity, jak na bity rzucasz szajs
gram tu, jak was stu, i na chuj się prujesz
ja mam tusz, ty zastuj, i brak tchu , spisuje
na straty cię jak tupolew bo nie masz w grze tu żadnych szans
tracę kontrolę myśli zburzone mam jak słucham was to nie paradise
wkładam nowy najk i cisnę , to nowy biznes
rzucam wersy se na bani wtedy umiem pisać technicznie
przechodzę misje odpulając dziwkę, przykre
bo chcą nawijać rap a robią muzę pod dyske
zamknij pizde wbije w nich zwinnie jak gepard
obrażenia liczne mam wizję jak w filmie Patryk vega
ktoś albo tu zawiśnie albo zginie w głowie melanż mam
i na liście są tu chłopcy co się mają za gangstera jebać was
to napewno nie był mój roooook
przez pół życia szedłem pod prąd
ale zawróciłem idę w dobrą strooone
idę po wygraną dumnie a co było to pierdooooole
to napewno nie był mój roooook
przez pół życia szedłem pod prąd
ale zawróciłem idę w dobrą strooone
idę po wygraną dumnie a co było to pierdooooole