[Intro]
Wpadam w klub, dym jak mgła
Światła kręcą się jak film
Stoję z boku, piję łyk
I wtedy wchodzi… (ej)
[Verse 1]
Gorąca laska w klubie, cała scena patrzy
Sukienka jak druga skóra, nie mam jak odwracać
Robi kształt “Z”, jakby pisała znak
Toba leci w dół, biodra robią słaby brzuchom ciach
Ona tańczyć mnie, nie mam słów, mam dreszcz
Każdy krok jak cios, wciąga mnie w jej kres
Patrzę, jak śmieje się, gryzie lekko wargę
Myśli robią slalom, serce gubi kartę
[Chorus]
Gorąca laska w klubie, robi “Z” na parkiecie (hey!)
Ona tańczyć mnie, czuję to w każdej sekwencji
To był tak sexy dance, głowa kręci się w bok
Pozwalasz mnie z nóg, nie pamiętam gdzie krok
Gorąca laska w klubie, cały tłum nagle tnie
Widzę tylko jej ruch, reszta tonie jak sen
To był tak sexy dance, nie chce wracać już stąd
Pozwalasz mnie z nóg, pozbawiasz mnie rąk (woah)
[Verse 2]
Podchodzę bliżej, czuję perfum, trochę słodki, trochę zły
Ona mówi: “chodź na parkiet, przestań stać jak cień i pić”
Kładzie dłonie mi na kark, jakby znała mnie od lat
Ja się gubię w jej rytmach, jakbym wchodził inny świat
Oczy mówią “nie uciekaj”, biodra “zostań tu”
Każdy ruch to mały sabotaż moich planów, moich snów
Słyszę śmiech tuż przy uchu, ciepły, krótki, trochę drwi
Mówi: “dzisiaj ja prowadzę, ty po prostu daj się bić”
[Chorus]
Gorąca laska w klubie, robi “Z” na parkiecie (yeah!)
Ona tańczyć mnie, czuję to w każdej sekwencji
To był tak sexy dance, głowa kręci się w bok
Pozwalasz mnie z nóg, nie pamiętam gdzie krok
Gorąca laska w klubie, cały tłum nagle tnie
Widzę tylko jej ruch, reszta tonie jak sen
To był tak sexy dance, nie chce wracać już stąd
Pozwalasz mnie z nóg, pozbawiasz mnie rąk (ah)