[Verse 1]
Uważaj czego sobie życzysz
Szeptem rzucasz w noc jak w eter
Raz powiesz głupio
Drugi świadom
A to wróci szybciej niż twe „nie chcę”
Słowa kładą tory w głowie
Po nich jedzie całe życie
Mówisz: „będzie byle jak”
I masz bilety w jedną stronę
[Chorus]
Uważaj czego sobie życzysz
Bo to rośnie
Kiedy śpisz
Każda myśl jak mały podpis
Pod tym
Kim jutro chcesz być
Możesz być Zenkiem
Sebą
Albo Rambo
Albo Rocco
Ale jak nie masz fantazji
Proza życia mówi: „spoko
Wejdę sobie okno” (hey!)
[Verse 2]
Jesteś tym
Kim chcesz się widzieć
Tym
Kogo rysujesz w myślach
Dziś w dresie pod klatką z ekipą
Jutro w garniturze w windach
Możesz być magikiem słowa
Albo widzem w swoim filmie
Jak się nazwiesz
Tak cię niesie
To jest twoje pierwsze imię
[Chorus]
Uważaj czego sobie życzysz
Bo to rośnie
Kiedy śpisz
Każda myśl jak mały podpis
Pod tym
Kim jutro chcesz być
Możesz być Zenkiem
Sebą
Albo Rambo
Albo Rocco
Ale jak nie masz fantazji
Proza życia mówi: „spoko
Wejdę sobie okno”
[Bridge]
Więc wymyśl siebie jeszcze raz
Trochę śmielej
Trochę wyżej (ooh)
Nie pytaj
Czy tak wypada
Pytaj
Czy cię to ożywia
[Chorus]
Uważaj czego sobie życzysz
Bo to rośnie
Kiedy śpisz
Każde słowo
Każdy przydźwięk
To cegła w murze
Którym żyjesz
Możesz być Zenkiem
Sebą
Albo Rambo
Albo Rocco
Ale jak zabraknie fantazji
Proza życia ci przybije: „tak już będzie
Kropka”