

Prompt / Lyrics
[Verse 1] Uważaj czego sobie życzysz Szeptem rzucasz w noc jak w eter Raz powiesz głupio Drugi świadom A to wróci szybciej niż twe „nie chcę” Słowa kładą tory w głowie Po nich jedzie całe życie Mówisz: „będzie byle jak” I masz bilety w jedną stronę [Chorus] Uważaj czego sobie życzysz Bo to rośnie Kiedy śpisz Każda myśl jak mały podpis Pod tym Kim jutro chcesz być Możesz być Zenkiem Sebą Albo Rambo Albo Rocco Ale jak nie masz fantazji Proza życia mówi: „spoko Wejdę sobie okno” (hey!) [Verse 2] Jesteś tym Kim chcesz się widzieć Tym Kogo rysujesz w myślach Dziś w dresie pod klatką z ekipą Jutro w garniturze w windach Możesz być magikiem słowa Albo widzem w swoim filmie Jak się nazwiesz Tak cię niesie To jest twoje pierwsze imię [Chorus] Uważaj czego sobie życzysz Bo to rośnie Kiedy śpisz Każda myśl jak mały podpis Pod tym Kim jutro chcesz być Możesz być Zenkiem Sebą Albo Rambo Albo Rocco Ale jak nie masz fantazji Proza życia mówi: „spoko Wejdę sobie okno” [Bridge] Więc wymyśl siebie jeszcze raz Trochę śmielej Trochę wyżej (ooh) Nie pytaj Czy tak wypada Pytaj Czy cię to ożywia [Chorus] Uważaj czego sobie życzysz Bo to rośnie Kiedy śpisz Każde słowo Każdy przydźwięk To cegła w murze Którym żyjesz Możesz być Zenkiem Sebą Albo Rambo Albo Rocco Ale jak zabraknie fantazji Proza życia ci przybije: „tak już będzie Kropka”
Tags
Modern Polish pop-rap, mid-tempo bounce with warm synth pads and tight drums; verses spoken-sung in an intimate, conversational flow, choruses open with wide reverb, stacked male vocals and subtle vocoder doubles, bass stays round and deep while crisp claps keep it moving; final chorus adds extra harmonies and a bright synth hook for a lifted, anthemic feel
2:29
No
3/16/2026