

Prompt / Lyrics
[Verse 1] Mówisz szeptem swoje plany Do kubka po kawie Nad ranem Rzucasz w przestrzeń: "będzie lepiej" I patrzysz Czy świat się domyśli Możesz być Zenkiem na osiedlu Albo Sebą w wiecznym dresie Możesz być Rambo pod blokiem Albo Rocco w cudzej bajce [Chorus] Uważaj Czego sobie życzysz Słowa robią małe rysy w faktach Jutro rośnie z tego Co dziś mówisz Czy ci się podoba Czy nie tak Jesteś tym Kim się wymyślisz Ale trzeba mieć odwagę i fantazję Bo jak kończy się film w głowie Proza życia wchodzi w kadrze (hej) [Verse 2] Na przystanku trzy historie Każda w innym dresie Tej samej skórze "jeszcze tylko spłacę kredyt" I nagle mija całe życie Możesz być szefem wszechświata Albo królem trzeciego piętra Ale jeśli sam w to nie wierzysz To zostaje rola statysty [Chorus] Uważaj Czego sobie życzysz Słowa uczą cię na pamięć Powtarzane w środku nocy Piszą scenariusz Zanim zaśniesz Jesteś tym Kim się wymyślisz Rzeźbisz siebie każdym zdaniem Bo jak nie opowiesz siebie sam To ktoś napisze cię byle jak (oh) [Bridge] Więc powiedz: "mogę" Zamiast: "chyba nie dam rady" Powiedz: "będę" Zamiast: "jakoś to się stanie" Masz w głowie tysiąc wersji siebie Którą dziś wybierzesz? [Chorus] Uważaj Czego sobie życzysz Bo to leci wprost na ciebie Jak bumerang z twoich myśli Robi kręgi na powietrzu Jesteś tym Kim się wymyślisz Dopisz puentę Zmień okładkę Bo jak braknie ci fantazji Proza życia puka w klatkę (yeah)
Tags
Moody alt-pop, midtempo groove. Intimate male vocals start over warm electric piano and subtle sub-bass, then drums slide in with tight snare and roomy claps. Choruses bloom with wide synth pads and stacked harmonies, hooky top-line front and center. Bridge strips back to vocal and keys before a final, uplifted chorus with ad-libs and a lingering reverb tail.
2:54
No
3/11/2026