Mówią że jestem inny no to niech tak będzie nie chcę pasować wolę chodzić pod prąd wszędzie wolę prawdę w wersach niż maski na twarzy bo tylko będąc sobą mogę naprawdę marzyć zawsze byłem z boku inny głos inny rytm gdy mówili "milcz" ja chciałem krzyczeć "pierdol się!" Nie miałem modnych ciuchów nie grałem jak oni ale miałem serce nie dla lajków dla wolnych nie chciałem klikać "zgadzam się" gdy sumienie mówiło "rap to nie twoja bajka weź to olej" patrzyli jak na dziwaka jak na błąd systemu ale wśród kopii być oryginałem to triumf bez schematu zamiast tłumu mam kilku braci co rozumieją zamiast "musisz" mam "nie muszę a mogę" i idę swoją drogą nie lecę na fejm nie gonię za trendem bo trend przemija a błędy zostają w pamięci być innym to nie klątwa to zaszczyt gdy świat chcę cię zmielić ty stoisz twardo jak bastion dla nich to dziwne że nie gram w te gierki ale wolę prawdziwość niż milion fałszywych perełek