Suko,
na początku chciałaś słońce, ciało gorące ale słowa piekące,
bo Twój boy ma już inną, bardziej niewinną, zgrabną dupcie, której Ty nie miałaś nigdy.
Da mu wszystko, czego nie masz. Da mu wszystko tak jak mniemam.
Poleciałaś na hajs, a ona daje mu go nieraz. Żyją zgodnie, wiarygodnie, z miłością jak ogień, a Ty wolałaś banknoty i wpakowałaś się w kłopoty.
No co Ty - chcesz powtórek? Opcji nie widzę. Nawet Twój pies Burek wie, że nie jesteś w jego lidze.
Płaczesz po nocach, bo wiesz doskonale że Cię nikt tak nie pokocha.
Szlochaj.
Zasłużyłaś