Chłopaku,
Tak często wspominam te ekscesy na hamaku, lepki język co wędrował do każdego z zakamarków, mych.
Ciągle myślę o Tobie, a w mojej głowie wszystko odnowie, byś tylko zjawił się znów tu.
Uff. Zapach dolce gabbana - wspominam go od rana gdy mnie miałeś na kolanach.
Każda miłość ma swoją ość. Daje nam w kość. Emocjom na złość. Przeszywa na wskroś, upadla co noc, a my jak wariaci - chcemy jej wciąż.
Niemożliwe staje się możliwe. Jesteś na mnie, ja z rozkoszy się wije. Mówię: Niech to nie minie.
Proszę, daj słowo. Jak zginę, to wiedz, że tylko z Tobą.