[Intro][Cinematic Atmospheric]
[Spoken Word Intro - Close & Intimate Voice]
Moje serce moje spojrzenie
Moje usta moje westchnienie
Moje ciało i moje emocje
Jeszcze za mało chcą Ciebie mocniej
Moja nadzieja Twoją się staje
I moja wiara którą Ci oddaję
Moje sny i noce nieprzespane
Oddam je Tobie by obudził nas poranek
Moje chwile te spokojne i burzliwe
Wszystkie inne dni nieraz lękliwe
[Spoken Word - Deep & Emotional Declamation]
Mój każdy dzień niech Twoim będzie
Bo choć Cię nie ma widzę Cię wszędzie
I moje szlaki którymi spaceruję
Kiedy w naturze ma dusza nurkuje
Każdego motyla też Ci podaruję
Niech rozwinie skrzydła gdy źle się poczujesz
Gdy źle się poczujesz!
[Verse 1 - Spoken / Gentle]
[Soft Strings & Atmospheric]
A potem zdejmę troskę z twego serca
Bo nie chcę by smutek w nim nagle zamieszkał
Oddam Ci słońce niech uśmiech wywoła
Niech tańczy twa dusza w promieniach wesoła
I jesień przyniosę tę złotą i mglistą
Niech spokój podaruje przed nocą gwieździstą
Potem przyjdę z zimą na biało się ubiorę
Będę Twym światłem i zorzy kolorem
Gdy chłód nastanie mrozy nagle przyjdą
Zawołam wiosnę by nie było już Ci zimno
[Whispered Echo / Bass Drop]
By nie było już Ci zimno
Nie, nie, nie było!
[Chorus - Sung / Full Passionate & Wide Stereo]
Moje serce moje spojrzenie!
Moje usta moje westchnienie!
Moje ciało i moje emocje!
Jeszcze za mało chcą Ciebie mocniej!
Moja nadzieja Twoją się staje
I moja wiara którą Ci oddaję!
Moje sny i noce nieprzespane
Oddam je Tobie by obudził nas poranek!
Moje chwile te spokojne i burzliwe
Wszystkie inne dni nieraz lękliwe!
[Echo] Nieraz lękliwe!
[Verse 2 - Slow Rhythmic]
W lecie uplotę z warkoczy wianek
Przywitam z Tobą wesoło poranek
I znów podaruję Ci ciepło serca
By mogło na zawsze w Twoim zamieszkać
A kiedy przyjdą deszczowe dni
Zanurzymy się oboje w te same sny
W nich już nie będzie żadnych wątpliwości
Bo pewność w Tobie i we mnie zagości
[Bridge - Spoken]
Potem opowiem Ci moją historię
I Ty mi może swoją opowiesz
A kiedy słońce zacznie się chować
W objęciach swoich nie wypowiemy słowa
Bo cisza nieraz bliskość większą niesie
Gdy razem toniemy w jej niemym szepcie
Gdy razem toniemy w jej szepcie
[Verse 3]
Kiedy przyjdą wiatry i ciężkie chwile
Stanę się oparciem trudy z nas zmyję
Bo choć będzie chciało burzę wywołać
Dzięki naszej sile nigdy nie zdoła!
Nie nie nigdy nie zdoła!
Bo to co trudne wcale być nie musi
Gdy miłość i wiara nadal nas kusi
Gdy oczy patrzą w to samo niebo
Nie zniszczy nas nic co jest ciężkiego!
Nie nie nie zniszczy nic! Nie zniszczy nic!
[Chorus]
A potem znowu oddam Ci serce
Moje spojrzenie i moje usta
Moje westchnienie i moje ciało
By z Twoim w tangu wciąż się splatało!
I moje emocje byś je usłyszał
Choć wplatać w nie będzie nieraz się cisza
Oddam Ci również chwilę słabości
I wszystkie dawne me wątpliwości
Byś je wyrzucił do morza na zawsze!
Może w głębi nieznanej będą dalej jaśnieć
Lecz nasze spojrzenia już ich nie zobaczą
Bo w sobie na zawsze się zatracą!
Na zawsze się zatracą! Zatracą! Się zatracą