Zwrotka 1
Została cisza pośród ścian, które znały każdy szept,
Twoje słowa krążą w głowie, choć minęło tyle lat.
Mówili mi: „czas to lek”, lecz on działa tylko w snach,
Bo gdy budzę się nad ranem, znów Cię nie ma — jest tylko strach.
Twoje imię w mojej dłoni pali bardziej niż ten mróz,
Każde zdjęcie to pytanie, czemu los nas tak podzielił znów.
Uśmiech noszę jak maskę, żeby nikt nie widział łez,
Bo najtrudniej być silnym wtedy, gdy wciąż kocha się.
Refren
Jeszcze boli każdy dzień, jeszcze boli każda noc,
Choć próbuję iść do przodu, coś mnie ciągnie w tamtą stronę wciąż.
Jeszcze boli każdy wers, który miał być tylko wspomnieniem,
A stał się prawdą zapisaną w sercu, nie na papierze.
Jeszcze boli, kiedy deszcz przypomina tamten czas,
Gdy mówiłaś „to na zawsze”, a zostało tylko „nas”.
Jeśli miłość miała sens, to dlaczego rani tak?
Czemu serce wciąż Cię woła, choć już nie ma nas?
Zwrotka 2
Nauczyłem się oddychać bez Twojego ciepła tu,
Ale nocą brak mi powietrza, gdy wspomnienia wracają znów.
Nie proszę już o powrót, nie szukam dawnych drzwi,
Chcę tylko jedną chwilę, w której nie boli nic.
Outro
Może kiedyś minie ból, może serce zmieni takt,
Lecz ta miłość była prawdziwa — nawet jeśli złamała nas.