Intro)
(Powolny, pulsujący bas. Zimny pogłos werbla. W tle wysoki, monotonny dźwięk syntezatora przypominający wiatr.)
(Zwrotka 1)
Zegar na ścianie stracił swoje wskazówki
Czas wycieka przez pęknięte szkło
W kątach pokoju tańczą martwe mrówki
A pod powiekami gęstnieje tło
Nie bój się chłodu, on zawsze tu był
Czekał cierpliwie pod warstwą farby
Dziś otwiera drzwi, nie szczędząc sił
By odebrać swoje najcichsze skarby
(Refren)
To tylko taniec w aksamitnym kurzu
Ostatni szept, co nie szuka uszu
Śmierć nie jest końcem, jest tylko ciszą
Której żywi nigdy nie usłyszą
Blade światło, czarny welon
Wszystkie barwy w mrok się wcielą
(Zwrotka 2)
Zostaw swe imię na progu z kamienia
Woda w rzece nie pamięta twarzy
Tu nie ma bólu, nie ma pragnienia
Tylko spokój, o którym się marzy
Ogrody z żelaza, kwiaty z betonu
Królowa Pustka zasiada do tronu
Jej palce są zimne jak grudniowy świt
Jej uśmiech to prawda, a życie to mit
(Refren)
To tylko taniec w aksamitnym kurzu
Ostatni szept, co nie szuka uszu
Śmierć nie jest końcem, jest tylko ciszą
Której żywi nigdy nie usłyszą
Blade światło, czarny welon
Wszystkie barwy w mrok się wcielą
(Bridge)
(Muzyka cichnie, zostaje tylko miarowy rytm serca, który stopniowo zwalnia)
Puk, puk... do bram nocy
Nie proszę o litość, nie szukam pomocy
Zgaś świecę.
Zamknij oczy.
Już.
(Solo)
(Płaczliwa, mocno przesterowana gitara z dużą ilością efektu chorus i delay)
(Outro)
Wszystkie barwy...
Wszystkie sny...
W aksamitny kurz...
Zmienisz się i ty.
(Echo powtarza ostatnie słowo, aż do całkowitego wygaszenia dźwięku.)