[Verse]
Wrum wrum!
[Female Vocal]
Kto rusza pierwszy z pod świateł ?
Kto kładzie strzałem na matę
Kto?
[Chorus]
Chińol!
A Be eM Wu robi na mieście szum
wrrum!
[Male Vocal]
Miki się wiezie beemką a obok Jego niunia ha!
Wszyscy już wiedzą tu kto to i niema huja
ha!
Woda z kałuży oblewa jakiegoś luja ha!
A mera patrzy i płacze i kurwa czuję żal
Bo kupił audi nie trafił no co za szkoda
To tak jak bierek parówa zwą go też Mati
Jest środa
Miki pierdoli to jaki jest dzień
W becie na trasie tak właśnie żyje się !
Wychodzi pod domem na resztę rzuca cień
Chcesz cos powiedzieć to lepiej zastanów się
Mera w swym Audi w nocy się moczy
Dzwonił Małysz ....
I mówił że możesz mu skoczyć je!
Jadę trasą, ja jadę, jadę. beem grzeje gar i wiezie brygadę.
Przeciwnik przed walką, stoi na miękkich nogach.
Gong jeszcze nie wybił, Miki go z znokałtował
Bierek ma piątkę na ściep
Ja pierdole to jest kurwa łeb
Mera połamał felgę bo Audi to kiep
A chińol jedzie na rejon i to każdy wie
Na ringu pizdeczki tracą głos
Bo chociaż Miki nie Hugo
To jednak kurwa BOSS
Joł madafaka
Female Vocal]
Kto rusza pierwszy z pod świateł ?
Kto kładzie strzałem na matę
Kto?
[Chorus]
Chińol!
A Be eM Wu robi na mieście szum
wrrum!
Boss na rejonie – nie z bajek, nie z plakatu,
BMW bokiem sunie – król asfaltu.
Nocny drift, lowride, neonowy klimat,
Chiniol wjeżdża na rejon – i to jest finał.
Mera patrzy spode łba – już nie ma argumentów,
Bo jego diesel zgasł – brak fundamentów
Moja beema mruczy – równy rytm jak perkusja,
Jego Audi stoi – techniczna konfuzja.
Kiedy kręcę kółkiem, to jak DJ na decku,
Obrót, poślizg, kontrola – perfekcja z wydech
Nie wchodzę w półśrodki, nie znam trybu eco,
Mój tryb to sport plus – agresywny mur beton
Suko!