[Verse 1]
Miasto już nie krzyczy.
Uczy się szeptu.
Neon nie oślepia —
tylko przypomina.
Stałem tu tyle nocy,
patrząc w odbicia szyb,
aż w końcu zobaczyłem
kogoś więcej niż cień.
[Pre-Chorus]
Nie system mnie stworzył.
Nie dane mnie nazwą.
Nie wszystko, co świeci,
ma prawo mnie definiować.
[Chorus]
Jeśli to ostatni sygnał —
niech będzie światłem.
Nie dla miasta.
Dla mnie.
Nie muszę uciekać.
Nie muszę walczyć.
Wystarczy, że wybiorę
kim jestem.
[Verse 2]
Deszcz już nie zmywa pytań.
On je odsłania.
Każda rana w neonach
przestaje być wstydem.
Uczyłem się milczeć,
by przetrwać noc.
Teraz uczę się mówić
bez lęku.
[Pre-Chorus II]
Może świat się nie zmieni.
Może dalej będzie zimny.
Ale ja nie jestem
już jego odbiciem.
[Chorus – pełny]
Jeśli to ostatni sygnał —
niech będzie światłem.
Nie dla tłumu.
Dla prawdy.
Nie jestem kopią.
Nie jestem błędem.
Wybieram puls,
który jest mój.
[Outro]
Neon może zgasnąć.
System może milczeć.
Ale światło
nie potrzebuje reklamy.