

Prompt / Lyrics
[Verse 1] Światło miasta wpada przez żaluzje, nie pyta, czy dziś mam siłę. Za ścianą ktoś krzyczy do życia, ja uczę się oddychać ciszej. Były dni, gdy wszystko bolało, i noce bez końca w głowie. Milion myśli jak ostre szkło, a ja sam w betonowej modlitwie. Nie byłem silny. Nie byłem pewny. Czasem tylko zmęczony sobą. [Pre-Chorus] Ale jest miejsce, gdzie nikt mnie nie rozlicza. Jest światło, które nie pyta o wynik. 🌌 [Chorus] Neonowy pokój — mój azyl w nocy, tu uczę się znowu ufać. Neonowy pokój — cisza bez przemocy, tu serce przestaje uciekać. Nie muszę być lepszy. Nie muszę być kimś. Wystarczy, że jestem i oddycham w Nim. [Verse 2] Nie wszystko rozumiem do dziś, nie każda droga była prosta. Zmieniłem kurs więcej niż raz, szukałem światła po omacku. Byłem blisko zwątpienia, byłem blisko zmęczenia, ale coś nie pozwoliło zgasnąć. Może to łaska. Może to pamięć, że nawet w mroku ktoś widzi. [Pre-Chorus 2] Nie krzyczy. Nie naciska. Czeka, aż usiądę. 🌌 [Chorus – większy] Neonowy pokój — mój azyl w nocy, tu uczę się mówić prawdę. Neonowy pokój — światło bez przemocy, tu cisza leczy najbardziej. Nie muszę być mocny. Nie muszę być twardy. Wystarczy, że wracam gdy świat mnie rozrywa. [Bridge – cicho] To nie jest ucieczka. To jest powrót. Nie do miejsca — do siebie. [Final Chorus – delikatnie] Neonowy pokój — tu zaczynam od nowa. Neonowy pokój — tu milknie wojna. A gdy znów wyjdę w miasto, światło zostaje we mnie.
Tags
Cyberpunk ambient, neon night rain, ethereal female whispers, deep pads, wide stereo, no drums
3:14
No
2/23/2026