[Zwrotka I]
Zima stoi na brzegu kraju,
piasek milczy pod śniegiem.
Morze mówi wolniej dziś,
jakby znało ciężar historii.
Nie woła.
Nie błyszczy.
Jest.
I to wystarcza.
[Pre-Chorus]
Tu kończy się ląd,
ale nie sens.
Tu Polska oddycha
szerzej.
[Refren]
Hel — zimowe morze,
szare i prawdziwe.
Fale niosą pamięć,
nie pytają o czas.
Hel — północny oddech,
cisza na granicy światła.
Tu uczę się trwać,
nie krzyczeć.
[Zwrotka II]
Latarnia mruga jak znak,
nie dla oka — dla serca.
Wiatr prostuje myśli,
sól zostaje na ustach.
Morze nie obiecuje nic,
a daje wszystko,
czego potrzeba,
by stać prosto.
[Pre-Chorus II]
Nie trzeba słów.
Nie trzeba ruchu.
Wystarczy patrzeć,
jak fale wracają.
[Refren]
Hel — zimowe morze,
spokojne jak decyzja.
Nie muszę iść dalej,
by wiedzieć, kim jestem.
Hel — koniec drogi,
początek ciszy.
Tu Polska mówi
najciszej.
[Outro]
Morze zostaje.
Zima zostaje.
I to, co we mnie,
też.