[Verse 1]
Tam, gdzie pszenica dojrzewała w słońcu,
gdzie polski dom miał swój próg i swój krzyż,
nadeszła noc, choć dzień jeszcze nie umarł,
i nagle świat przestał spokojnie żyć.
Zamilkły dzwony, opustoszały drogi,
wśród pól pozostał niedokończony śpiew.
Matki tuliły dzieci po raz ostatni,
a nad Wołyniem unosił się gniew.
[Pre-Chorus]
Nie przykryje ziemia prawdy.
Nie uciszy pamięci czas.
Dopóki jedno serce pamięta,
oni wciąż żyją pośród nas.
[Chorus]
Wołyń! Nie zgasną wasze imiona!
Wołyń! Pamięć nie będzie pokonana!
Za każdy dom, za każdą łzę,
za tych, co nie ujrzeli dnia —
będziemy nieść przez pokolenia
ich głos, ich pamięć, polski znak.
[Verse 2]
Przetrwali wojnę, głód i lata strachu,
tak blisko byli upragnionych dni.
Lecz przyszła śmierć do rodzinnego domu,
tam, gdzie powinny dorastać ich sny.
Nie mieli grobów, nie mieli pożegnania,
nie każdy dostał krzyż i własny grób.
Lecz Polska pamięta tych, których zabrano,
i niesie pamięć pośród nowych dróg.
[Pre-Chorus]
Nie przykryje ziemia prawdy.
Nie uciszy pamięci czas.
Dopóki jedno serce pamięta,
oni wciąż żyją pośród nas.
[Chorus]
Wołyń! Nie zgasną wasze imiona!
Wołyń! Pamięć nie będzie pokonana!
Za każdy dom, za każdą łzę,
za tych, co nie ujrzeli dnia —
będziemy nieść przez pokolenia
ich głos, ich pamięć, polski znak.
[Bridge – spokojnie, niemal modlitwa]
Za matki.
Za ojców.
Za dzieci, którym odebrano jutro.
Za wsie, których już nie ma.
Za krzyże, których nie postawiono.
Za imiona, których nie zapisano.
Pamiętamy.
[Final Chorus – potężny chór]
WOŁYŃ! NIE ZGASNĄ WASZE IMIONA!
WOŁYŃ! PRAWDA NIE BĘDZIE POKONANA!
Nie zemsta dziś prowadzi nas,
lecz pamięć silniejsza niż czas.
Dopóki Polska mówi wasze imiona —
nie jesteście sami!
[Outro]
Wołyń...
Pamiętamy.
Nie z nienawiści.
Nie dla zemsty.
Dla prawdy.
Dla pamięci.
Dla tych, którzy nie mogą już przemówić.