Intro
Brr…
No love. No sleep.
Zwrotka 1
Jebać sny, tu się żyje na czuwaniu,
Każdy dzień to presja, nie spacer po parku.
Fałszywe mordy zmieniają front jak wiatr,
Wczoraj „bro”, dziś chcą widzieć jak spadasz na twarz.
Nie gadam dużo, bo cisza mnie chroni,
Za dużo słów — kończysz sam przeciwko wszystkim.
Mam gniew w płucach, wypuszczam go w wers,
UK flow tnie gardło, nie potrzebuję łez.
Nie gram czysto? Świat nie grał ze mną,
Dostałem zimno, więc oddaję zimnem.
Każdy chce być kimś, nikt nie chce płacić,
A rachunki tu wracają szybciej niż karma, suki.
Refren
Cold heart, bad mind, fuck your rules,
Nie ma miłości tam, gdzie liczy się ruch.
Nie pytaj „czemu”, pytaj „jak żyć”,
Bo tu przetrwa ten, co nie boi się zniknąć w mgły.
Zwrotka 2
Nie mam idoli, mam listę błędów,
Każdy wypalony w głowie jak piętno.
Nie wierzę w bajki, nie wierzę w was,
Widziałem jak lojalność ma termin jak cash.
Kroczę sam, bo tłum to ryzyko,
Zbyt wiele spojrzeń liczy moje potknięcia.
Nie chcę wojny, ale nie cofnę się nigdy,
Bo respekt tu rośnie tylko tam, gdzie nie pękasz psychicznie.
Drill to puls, nie styl na chwilę,
To nocne myśli, gdy nie śpisz trzeci dzień.
Jeśli spadnę — wstanę w ciszy,
Bo cisza boli bardziej niż krzyk, wierz mi.
Refren
Cold heart, bad mind, fuck your rules,
Nie ma miłości tam, gdzie liczy się ruch.
Nie pytaj „czemu”, pytaj „jak żyć”,
Bo tu przetrwa ten, co nie boi się zniknąć w mgły.
Outro
No friends.
No fear.
UK drill.