[Verse]
Krzyczą na ulicach w nocy i dnie.
Stoją dzielnie na wiatr, Deszcz i dym.
Lecz ich walka to teatr niesmieszny.
Gdyż ich misja skutku nie ma wciąż.
[Chorus]
Ostatnie Pokolenie!
Krzyczą wszędzie, Ich głosy grzmią.
Lecz echa brak.
Ostatnie Pokolenie!
Chce ratować świat, a dislem dymi.
Na akcje jadąc swe.
[Verse 2]
Malują hasła na murach z cegły,
Chlapią farbą pomniki, bo pasuje im tak.
Ich idee chwieją się jak chorągiewka,
Pewnie sami nie wiedzą, po co tam są.
[Chorus]
Ostatnie Pokolenie!
Krzyczą wszędzie, Ich głosy grzmią.
Lecz echa brak.
Ostatnie Pokolenie!
Chce ratować świat, a dislem dymi.
Na akcje jadąc swe.
[Verse 3]
Blokują drogi w pędzących miastach,
Samochody trąbią, ludzi trafia szlag.
Do asfaltu się kleją, Ich gesty wielkie,
Lecz puste w sercach, ich sensu wciąż brak.
[Chorus]
Ostatnie Pokolenie!
Krzyczą wszędzie, Ich głosy grzmią.
Lecz echa brak.
Ostatnie Pokolenie!
Chce ratować świat, a dieslem dymi.
Na akcje jadąc swe.
[Bridge]
Kto naprawdę usłyszy ich wrzask?
Czy ktoś wreszcie zrozumie ich grę?
Tam na scenie, Kurtyna opadnie,
Ci terroryści pójdą siedzieć!