Zwrotka 1
Wchodzę w bit jak w życie, nie szukam tu poklasku,
Mam swoje wartości, nie chowam ich do plecaka.
Prawda boli bardziej niż ciosy w pysk od wroga,
Ale z kłamstwem nie wygrasz – prędzej cię pochowa.
Każdy dzień to walka, nie szukam litości,
Przyjaciele odpadają, jakby brakło im kości.
Nie ufam słowom, patrzę ludziom w oczy,
Bo te oczy mówią więcej niż tysiąc mądrych notek.
Refren
Życie to nie bajka, tu nie wszystko gra,
Masz dwie opcje – albo walczysz, albo stoisz sam.
Nie oglądam się za siebie, nie mam czasu na żal,
Bo ta droga jest za krótka, żeby płakać co dnia.
Zwrotka 2
Mówili: „Zrób jak wszyscy”, ja zrobiłem odwrotnie,
Nie liczę na cud, tylko biorę to co konkret.
Nie muszę błyszczeć, wystarczy że świecę,
Tam, gdzie ciemność wchodzi w ludzi – ja przynoszę nadzieję.
Wychowany w betonach, gdzie ściany mają uszy,
Gdzie marzenia dusisz, bo codzienność cię kruszy.
Ale póki oddycham – to nie składam broni,
Zbyt wielu widziałem ludzi, których strach pokonał w nocy.
Refren
Życie to nie bajka, tu nie wszystko gra,
Masz dwie opcje – albo walczysz, albo stoisz sam.
Nie oglądam się za siebie, nie mam czasu na żal,
Bo ta droga jest za krótka, żeby płakać co dnia.
Outro
Zostaję sam, gdy beat cichnie w tle,
Nie ma fleszy, nie ma ludzi, tylko myśli w mojej głowie.
To nie fame mnie zbudował, tylko ból i porażki,
Bo prawdziwa siła rodzi się tam, gdzie upadasz najczęściej.
Nie wszystko da się naprawić – czasem trzeba odejść,
Czasem trzeba puścić coś wolno, żeby odnaleźć siebie.
Nie szukam już odpowiedzi, tylko ciszy i spokoju,
Bo najwięcej mówi serce, kiedy wszystko milknie wokół.