Na skraju lasu tańczę bosa,
zew natury znów mnie woła.
Wiedźma we mnie znów budzi się.
A serce bije płomiennym rytmem.
Księżyc w nowiu szeptem woła:
„Powstań, siostro, już jest pora”.
Księżyca przybywa — przybywa i moc twa,
razem z nim się spełnia wszystko,
czego pragnie dusza twa.
Każda z nas ogień w sobie ma,
każda z nas niesie światło dnia.
Nowa ja… rodzi się w blasku tych gwiazd.
Zbieram siłę z czterech stron świata,
ziemia drży pod każdym krokiem mym.
Wiedźma tańczy w mojej krwi,
niesie prawdę cichym głosem.
Z każdym słowem rośnie wiara,
z każdym wdechem moc powraca.
Księżyca przybywa — przybywa i moc twa,
razem z nim spełnia się wszystko,
czego pragniesz Ty… czego pragnę ja.
Każda z nas ten ogień w sobie ma,
każda z nas ma siłę,by tworzyć własny świat.
Nowa ja… jak feniks powstała.
Gdy księżyc pełnią zapłonie,
zatańczymy w ognistym kręgu kobiet,
połączone jednym rytmem ,jednym tonem ,to jest nasz początek.
Niech płynie pieśń do gwiazd —
moc magicznych kobiet niech nieustannie trwa.
Księżyca przybywa — rośnie w nas ta siła,
z jego światłem spełnia się wszystko,
co prowadzi nas do gwiazd.
Nowa Ty… nowa ja… z popiołu powstanie każda z nas,
każda tą magię w sobie ma,
każda z nas kolejne życia trwa.