Dziś niosę pieśń na ustach
Słowa przy pełni księżyca
By dom był moją ostoją
Przystanią mojego życia
Ten kto ma odejść niech odejdzie
Nie będę się temu sprzeciwiać
Niech przyjdzie ktoś - kto będzie
A nie chciałby- tylko bywać
Niech spłynie na mnie obfitość
Moc przodków i uzdrowienie
Niech wszechświat ześle miłość
Zdrowie i ukojenie
Niech prawda otworzy bramę
Bym żyła w zgodzie ze sobą
Bym była własnym spełnieniem
Własną siłą duszy mej opoką
To co ma przyjść niech przyjdzie
To co ma odejść niech odejdzie
To co ma się stać niech się stanie
Błogosławieństwem i prawdą mą będzie
Dziś przed księżycem stoję
Ramiona ku niemu wyciągam
Niczego już się nie boję
Niczego od niego nie żądam
Dziękuję za każdą chwilę
Za dobre i za złe momenty
Za łzy i szczere uśmiechy
Na drodze mej - życia zakręty
Niech duchy i moc wszechświata
Błogosławią bliskie mi serca
Bym była o nich spokojna
Bym nie żyła w ciągłych lękach
Niech chroni ich dobra energia
By mrok ich domy ominął
By mogli dobrze w nich mieszkać
By im się zawsze spokojnie żyło
Dziś pełnia mego księżyca
Otwiera przede mną energię
By wszelka mi dana obfitość
Spłynęła i została już we mnie
By dusza swój zew usłyszała
Głos z dawna płynący rzeką
Niech moc ta będzie jej znana
A droga- będzie jej lekką
Droga będzie jej lekką
To co ma przyjść niech przyjdzie
To co ma odejść niech odejdzie
To co ma się stać niech się stanie
Błogosławieństwem i prawdą będzie
Dziś przed księżycem stoję
Ramiona ku niemu wyciągam
Niczego już się nie boję
Niczego od niego nie żądam
Dziękuję za każdą chwilę
Za dobre i za złe momenty
Za łzy i szczere uśmiechy
Na drodze mej - życia zakręty
Z wdzięcznością składam dłonie
Bez strachu z zaufaniem
Bądź pełnio ma dziś piękna
Serca mego wiosennym majem
Niech spłynie do mnie energia
Dająca mi siłę i ogień
Bym nie musiała już więcej
Czuć w sercu tą dawną trwogę
Dziś wzrastam dziś jestem wiosną
To czas mego własnego odrodzenia
W tą pełnię- przy blasku księżyca
Zmierzam do serca przeznaczenia
Mojego przeznaczenia
Niech tak będzie niech się stanie
Niech tak będzie niech się stanie
Co przychodzi to oddaję
To oddaję
Bo
To co ma przyjść niech przyjdzie
To co ma odejść niech odejdzie
To co ma się stać niech się stanie
Błogosławieństwem i prawdą będzie
Dziś przed księżycem stoję
Ramiona ku niemu wyciągam
Niczego już się nie boję
Niczego od niego nie żądam
Dziękuję za każdą chwilę
Za dobre i za złe momenty
Za łzy i szczere uśmiechy
Na drodze mej - życia zakręty
Dziś wzrastam dziś jestem wiosną
To czas mego własnego odrodzenia
W tą pełnię- przy blasku księżyca
Zmierzam do serca przeznaczenia
Mojego przeznaczenia
Mojego mojego przeznaczenia
Mojego przeznaczenia