To mój czas moja chwila
Skończył się sen Nastała godzina
Już nie czekam Już nie wierzę
Ze słabością dziś się zmierzę
Biorę życie w swoje ręcę
Łez i bólu więcej nie chcę
Bo gdy zawód w sercu czuję
Kiedy Krew się burzy w żyłach
W mojej duszy ogień budzę
Jestem burzą
Choć kiedyś ciszą byłam
Kiedyś ciszą byłam
Lecz coś się we mnie zmieniło
Ponownie się narodziłam
Słyszałam słowa
Tak puste i nieszczere
Nie były wiosną
W nich wiatr mocno wieje
Nie pozwalały wzejść kwiatom na łące
Deptały i niszczyły moje serca słońce
Deptały Moje słońce
Serca słońce
Lecz kiedyś przychodzi twoja wiosna
Ta jedna chwila tak dobrze znana
Kiedy na łące możesz pozostać
I już nie boli cię żadna rana
Ten dzień ten sen
Ten Moment wyczekany
Smutek w sercu więcej nie pali
Więcej cię nie pali
Nie pali
Teraz już wiem jak żyć powinnam
Nie czuję się jak kiedyś
Za coś winna
Moje decyzje są tylko moimi
Choć jeszcze zdarzy się, że będą złymi
Lecz dzięki temu siebie buduję
Każdą emocję w sercu analizuję
Cierpliwość do siebie i zrozumienie
To moje dzisiejsze nowe wcielenie
Dzisiejsze wcielenie
Nowe wcielenie
Te lata co żyję
Drogi którymi idę
To moja historia
Za mnie nikt jej nie przeżyje
Każdy ból i każda łza
Każda nieszczera fałszywa gra
I każdy upadek dotkliwie zadany
Był dla mnie sprawdzianem
Krokiem niezbadanym
Lecz kiedyś przychodzi twoja wiosna
Ta jedna chwila tak dobrze znana
Kiedy na łące możesz pozostać
I już nie boli cię żadna rana
Ten dzień ten sen
Ten Moment wyczekany
Smutek w sercu więcej nie pali
Więcej cię nie pali
Nie pali
Bo wiesz
Nie patrzę już tam
Gdzie jest pustka
Tam głębi nie znajdę
Której tak szukam
To w niej się zanurzam
Badając to co nie zbadane
To ona mi leczy
Każdą zadaną ranę
W niej ogień się splata
Z mą burzą i słońcem
W niej tonie me serce
Tak mocno palące
W niej płynie ma krew
Burzliwa jak rzeka
Jeśli to czujesz
To na ciebie czekam
I możesz przyjść możesz zostać
Możesz dziś być Jak moja wiosna
Możesz być burzą Której się nie boję
Bo sama wśród burzy Spokojnie stoję
Możesz utonąć w tej głębi Ze mną
W niej płonie ogień Nigdy nie jest ciemno
Lecz jeśli będziesz chciał
Zgasić mój płomień
To on cię spali
A ja ci nie pomogę
Nie pomogę
Nie nie nie
Nie pomogę
Bo kiedyś przychodzi twoja wiosna
Ta jedna chwila tak dobrze znana
Gdy na łące możesz pozostać
Bo już nie boli cię żadna rana
Ten dzień ten sen
Ten Moment wyczekany
Smutek w sercu więcej nie pali
Więcej cię nie pali
Nie pali
Ten czas ta chwila
Na którą czekałaś
Skończyłaś grać w grę
W którą kiedyś z kimś grałaś
W którą kiedyś grałaś
Kiedyś grałaś