Intro:
Ej, remiza, warsztat, garaż — wszędzie bass!
Ręce w górę, klapkami w takt — i słuchaj tego:
Zip-zip, klik!
Refren:
Try-ty-ty-ty-tytka — klik!
Spina planszę, robi sznyt.
Jak jest luz, to robi chwyt,
Z remizy aż po kąt mych kit.
Try-ty-ty-ty-tytka — klik!
Chaos zwinie w jeden plik.
Kto tu ogarnia cały sznyt?
Ta królowa — nylon drip!
Zwrotka 1:
Wujek Henio krzyczy: “Gdzie ten kabel, no i miks?!”
Ja podbijam z trytytkami: “Stary, patrz na to — klik!”
DJ gra, stroboskop gra — baner trzyma się jak mur,
Seba kiwa głową: “No to bangla, Panie, ful!”
Grażynka robi foto: “Hasztag majster vibe!”
Janusz zadowolony, bo już nie ucieka kabel z rajd.
W warsztacie leci beat, w garażu skacze tłum,
Jak się coś sypie — nie panikuj, my to spinamy w boom!
Pre-chorus:
Zip-zip-zip, klik! — wchodzi porządeczek,
Zip-zip-zip, klik! — aż podryguje wózeczek.
Kto pyta “jak?” — prosto, bez gadki:
Jeden ruch, jeden dźwięk, koniec łapanki!
Refren:
Try-ty-ty-ty-tytka — klik!
Spina planszę, robi sznyt.
Jak jest luz, to robi chwyt,
Z remizy aż po kąt mych kit.
Try-ty-ty-ty-tytka — klik!
Chaos zwinie w jeden plik.
Kto tu ogarnia cały sznyt?
Ta królowa — nylon drip!
Zwrotka 2:
Na budzie speaker gra, w tle zapach WD-40,
Ktoś krzyczy: “Daj otwieracz!” — ja na to: “Po co? Mam fort!”
Nie śruby, nie gwoździe — memiczny lifehack styl,
Trytytka robi robotę zanim skończysz mówić “drill”.
BPM leci szybki jak OSP syrena,
Nogi tańczą same — wchodzisz w rytm bez hamulca.
Kabel, baner, ledy, grill — wszystko pięknie w pion,
A jak spytasz: “Kto to spiął?” — cały tłum krzyczy: “On!”
Bridge (breakdown, call & response):
Ja: Kto trzyma?
Tłum: Trytytka!
Ja: Co robi?
Tłum: Klik i styka!
Ja: Gdzie gramy?
Tłum: Remiza, warsztat, bryka!
Raz, dwa — zip! Trzy, cztery — klik!
Refren:
Try-ty-ty-ty-tytka — klik!
Spina planszę, robi sznyt.
Jak jest luz, to robi chwyt,
Z remizy aż po kąt mych kit.
Try-ty-ty-ty-tytka — klik!
Chaos zwinie w jeden plik.
Kto tu ogarnia cały sznyt?
Ta królowa — nylon drip!
Outro:
Zip-zip — porządek, klik — elegancja,
Remiza, garaż, warsztat — pełna kooperacja.
Jak jest dym, nie panika — tylko jeden trik,
Try-ty-ty-ty-tytka… i wszyscy razem: klik!