[Zwrotka 1]
Mówili mi: „będziesz normalny, jak cię ktoś naprostuje”,
jakby moje serce było błędem, że zwyczajnie kocha chuje.
Świat chciał mnie sprzedać w pakiecie z kłamstwem i wstydem,
ale ja znam siebie – i nie zamienię życia w cudży mit.
[Refren]
Nie, nie wyleczycie mnie z pedalstwa,
bo to nie choroba, tylko wolność pedała.
Nie muszę grać według waszych ról,
bo ja już wiem, kim jestem, i podnieca mnie jego duży chuj.
Nie do naprawy – bo nic we mnie nie jest zepsute.
Ty wolisz ruchać kurwy, ja się lubię bawić fiutem
[Zwrotka 2]
Kolejni „ratownicy”, co chcą mnie zbawić na siłę,
jak popierdoleni naprawiać czyjąś duszę i chwile.
Ale ja nie chcę waszych cudów, nie chcę waszych masek,
bo prawda lubię chuje i podnieca mnie każdy duży kutasek.
Dziewczyny to przeruchany temat i pazerne szony,
Jestem sobą, skurwysynu nie jestem popierdolony
[Refren]
Nie, nie wyleczycie mnie z pedalstwa,
bo to nie choroba, tylko wolność pedała.
Nie muszę grać według waszych ról,
bo ja już wiem, kim jestem, i podnieca mnie jego duży chuj.
Nie do naprawy – bo nic we mnie nie jest zepsute.
Ty wolisz ruchać kurwy, ja się lubię bawić fiutem
[Bridge]
I jeśli komuś to przeszkadza – to nie mój problem,
zajmij się swoim życiem, a nie tym, że spermę połkłem.
Lojalność do kutasów ponad kurwę i nie zrobisz nic,
bo moje życie to nie twoja sprawa ty skurwielu mi.
[Refren]
Nie, nie wyleczycie mnie z pedalstwa,
bo to nie choroba, tylko wolność pedała.
Nie muszę grać według waszych ról,
bo ja już wiem, kim jestem, i podnieca mnie jego duży chuj.
Nie do naprawy – bo nic we mnie nie jest zepsute.
Ty wolisz ruchać kurwy, ja się lubię bawić fiutem
[Outro]
Tak, stoję dumnie, bez wstydu, bez łańcucha,
bo klasą jest jak mężczyzna drugiego rucha.