Myślałam, że to nic, że tylko raz spróbuję,
Że złapię trochę luzu, a potem znów się buduję.
Ale dzień za dniem topił mnie powoli,
Teraz walczę sama z sobą, żeby wyjść z tej niewoli.
Nie chcę spaść znów w ten cień,
Chcę znów wierzyć w każdy dzień.
To moje życie, mój czas —
Podniosę się zawsze ,wiem, bo upadałam nie raz.
Patrzę w lustro – nie ta twarz, co kiedyś,
Zgasły oczy, lecz w nich tli się
jeszcze iskra nadzieji.
Upadam, wstaję, bo wiem, że mogę,
Choć ból w sercu, idę dalej w swoją drogę.
Nie chcę spaść znów w ten cień,
Chcę znów wierzyć w każdy dzień.
To moje życie, mój czas —
Podniosę się zawsze, wiem, bo upadałam nie raz.