Zwrotka1
Od zera do marzeń, beton pod stopami Kiedy było ciemno, świeciliśmy planami Każdy cios od życia uczył nas oddychać Bracie obok, łatwiej było się nie bać Nie pytali, czy damy radę, tylko kiedy Upadki jak lekcje, nie jak błędy Miasto nas hartowało, noc dawała znaki Że wspólnie jesteśmy silniejsi niż strach i wiatr
Refren
Ramię w ramię, choć droga kręta Gdy świat nas sprawdza — braterska przysięga Idziemy wyżej, ponad zwątpienia Razem pod prąd, bez zawahania Bo gdy los rzuca cień pod nogi My robimy z niego schody Nie ma walki, której nie przetrwamy Dopóki razem — nie przegramy
Zwrotka2
Pamiętam rozmowy do świtu Gdy marzenia były większe niż metraż pokoju Każdy dzień to wybór: stać czy iść My wybraliśmy biec, nawet gdy brakło sił Fałszywe uśmiechy zostały za nami Prawda w oczach, gdy dzielimy plany Nie o sławę chodzi, nie o blask Tylko o to, by spojrzeć wstecz i nie czuć strat
Refren
Ramię w ramię, choć droga kręta Gdy świat nas sprawdza — braterska przysięga Idziemy wyżej, ponad zwątpienia Razem pod prąd, bez zawahania Bo gdy los rzuca cień pod nogi My robimy z niego schody Nie ma walki, której nie przetrwamy Dopóki razem — nie przegramy
Zwrotka3
I nawet gdy cisza krzyczy głośniej niż tłum Wiem, że obok jesteś — to mój azyl, mój grunt Nie muszę być idealny, wystarczy być prawdziwy Z takim bratem każdy szczyt jest możliwy To nie koniec drogi, to dopiero start Z sercem na dłoni, z wiarą jak stal Jeśli zapytają, co dało nam siłę Powiem: przyjaźń, co przetrwała każdą chwilę