[Intro – szept / atmosfera]
Nie wszystko, co zstępuje, błyszczy.
Nie każda obecność ma kształt ognia.
[Zwrotka I]
Czasem przychodzi ciszą,
która nie domaga się odpowiedzi.
Światło nie rozrywa nocy,
przenika ją powoli.
Jakby znało jej imię
i nie chciało go wypowiedzieć.
[Pre-Chorus]
Stoję między niebem a ziemią,
bez znaków, bez obietnic.
Oddycham w tym miejscu
i to wystarcza.
[Refren – kobiecy, powtarzalny]
Ex Caelo…
światło spada cicho.
Ex Caelo…
bliżej niż myśl.
Nie wzywa mnie wyżej,
nie każe uciekać.
Ex Caelo…
jestem widziany.
[Zwrotka II]
Niebo nie obiecuje ucieczki.
Jest obecne
jak linia horyzontu —
zawsze tam,
choć nie do zdobycia.
Uczę się słuchać
bez potrzeby zrozumienia.
[Pre-Chorus II]
Uczę się trwać,
bez lęku, że cisza mnie opuści.
Nie przyspieszam drogi.
Nie skracam ciężaru.
[Refren]
Ex Caelo…
światło spada cicho.
Ex Caelo…
bliżej niż myśl.
Nie wzywa mnie wyżej,
nie każe uciekać.
Ex Caelo…
jestem widziany.
[Bridge – bardziej taneczny / mantra]
Nie zabiera ciężaru —
nadaje mu sens.
Nie zmienia świata —
zmienia spojrzenie.
Nie prowadzi w górę —
prowadzi głębiej.
[Refren – pełny, z chóralnym tłem]
Ex Caelo…
nie ruchem w górę.
Ex Caelo…
zgodą na światło.
Może zejść niżej,
niż się spodziewałem.
Ex Caelo…
jestem widziany.
[Outro – szept / wyciszenie]
Nie idę szybciej.
Nie idę dalej.
Idę głębiej…
Ex Caelo.