(Enigma-style extended version)
[Intro – female whisper, dark reverb]
Sowa patrzy…
noc nie zapomina…
Sowa patrzy…
noc nie zapomina…
[Verse 1 – male, low register]
Wchodzę w cień, który nie pyta,
kim jestem i dokąd idę.
Las zamyka się za plecami,
jakby znał każdy mój krok.
Mgła osiada na kamieniach,
jak niedokończone zdania.
Tu ziemia oddycha głębiej,
niż potrafi człowiek.
[Pre-Chorus – female whisper]
Słuchaj ciszy…
ona mówi pod ziemią…
Słuchaj ciszy…
ona mówi pod ziemią…
[Chorus – duet, slow pulse]
Góry Sowie milczą inaczej,
ciężarem, który pamięta.
Nie krzyczą o chwałę,
nie szukają spojrzeń.
W ich wnętrzu
czas przestał być linią.
W ich cieniu
serce bije wolniej.
Góry Sowie…
Góry Sowie…
[Instrumental – low pulse, distant choir]
Aaah…
Szept kamienia…
Aaah…
Szept nocy…
[Verse 2 – male]
Pod powierzchnią coś trwa,
jak oddech, który nie wyszedł na światło.
Ściany znają tajemnice,
których nie wolno było wypowiedzieć.
Idę między drzewami,
a każdy cień jest starszy ode mnie.
Nie pytam już „dlaczego”.
Pytam: „czy słyszysz?”
[Pre-Chorus – female whisper, layered]
Słuchaj ciszy…
ona pamięta…
Słuchaj ciszy…
ona pamięta…
[Chorus – fuller, call & response]
Góry Sowie milczą inaczej,
w ich wnętrzu drży historia.
Niebo nisko,
ziemia ciężka.
A jednak w tej ciemności
jest światło, które nie gaśnie.
Nie widać go,
lecz prowadzi.
[Bridge – female lead, ethereal]
Nie wszystko musi być odkryte.
Nie wszystko musi być nazwane.
Czasem tajemnica
jest formą modlitwy.
Powoli…
Powoli…
Kamień oddycha…
Las czuwa…
[Final Chorus – extended]
Góry Sowie milczą inaczej,
ale nie są puste.
Milczą głęboko,
jak ktoś, kto widział zbyt wiele.
W ich cieniu
nie boję się pytać.
W ich ciszy
uczę się trwać.
Góry Sowie…
Szept nocy…
Szept ziemi…
[Outro – whisper fade]
Sowa patrzy…
noc nie zapomina…