Dogaszają się węgla
Kadzielnic złotych
Świece wypalają się doszczętnie
Na mosiężnych lichtarzach
Mury runęły
Oczekując zmartwychwstania
Drewno zjadł
Kornik — świętokradca
Lecz jeszcze pali się
Lampka oliwna
Czerwona jak krew
Zmurszałe kości
W kryptach leżą
Oczekując Hiobowej
Obietnicy
Mitry i korony
Przeminęły
Pozostał tylko świat
Lecz idź w procesji
Duchów mar i łez
Bądź wierny tym ruinom
I starych ksiąg odnajduj cześć
Bo przeszłości ołtarze
Mogą zapłonąć
Pomimo deptania mensy
Kamiennej grobu
Świadectwa
Płonie jeszcze
Lampka oliwna
Czerwona jak krew
Więc powtarzaj za Psalmistą:
τὰς εὐχάς μου τῷ κυρίῳ ἀποδώσω
ἐναντίον παντὸς τοῦ λαοῦ αὐτοῦ