🎹 [Intro]
Sobota…
cisza między tygodniem a nowym początkiem.
W tej ciszy…
Ty jesteś.
🎶 [Verse 1]
Gdy opada siła i milknie głos,
a myśli krążą jak cichy los,
kiedy wszystko zdaje się tracić sens —
Ty jesteś bliżej niż jeden oddech.
Nie przez moją moc, nie przez mój plan,
ale przez łaskę, którą wciąż mam.
W mojej słabości odnajduję Cię —
i to wystarcza mi.
🌌 [Pre-Chorus]
Gdy już nie mam nic…
Ty podnosisz mnie…
🙌 [Chorus]
Podnosisz mnie — ponad mój strach,
ponad zmęczenie i ciężar dnia.
Nie muszę już wszystkiego nieść,
bo w Twoich dłoniach jestem bezpieczny.
Podnosisz mnie — gdy tracę grunt,
gdy serce milczy i brak mi słów.
Twoja wierność prowadzi mnie —
i to wystarcza.
🎶 [Verse 2]
W zwykłym dniu, wśród prostych spraw,
Twoja obecność wciąż przy mnie trwa.
Nie w wielkich rzeczach odnajduję sens,
lecz w ciszy, gdzie spotykam Cię.
Każdy krok, choć czasem trudny jest,
prowadzi mnie bliżej Twoich dróg.
Nie muszę wiedzieć, co przyniesie czas —
bo Ty prowadzisz mnie.
🌌 [Pre-Chorus II]
Gdy już nie mam sił…
Ty podnosisz mnie…
🙌 [Chorus]
Podnosisz mnie — ponad mój strach,
ponad zmęczenie i ciężar dnia.
Nie muszę już wszystkiego nieść,
bo w Twoich dłoniach jestem bezpieczny.
Podnosisz mnie — gdy tracę grunt,
gdy serce milczy i brak mi słów.
Twoja wierność prowadzi mnie —
i to wystarcza.
✨ [Bridge]
Nie dlatego, że jestem silny…
lecz dlatego, że Ty jesteś wierny.
Nie dlatego, że mam wszystko…
lecz dlatego, że mam Ciebie.
W ciszy…
w odpoczynku…
w Tobie mam pokój.
🙌 [Final Chorus]
Podnosisz mnie — ponad ten świat,
ponad to, co przygniata mnie.
Twoja miłość unosi mnie
wyżej niż mogę iść sam.
Podnosisz mnie — i wiem, że trwam,
bo Twoja łaska prowadzi mnie.
Dziś pozwalam Ci nieść mój dzień —
Ty podnosisz mnie.
🎧 [Outro]
Sobota…
cisza…
nowy początek.
W Tobie.