Na zimówkach cały rok
Mętne lampy pieszczą mrok
Wszystko trzeszczy no i stuka
Zamiast radia była luka
Teraz tuning tu zrobiłam
Radio w lukę jej wsadziłam
Obok uchwyt na komórkę
Ale mam czadową furkę
Z przodu są dwa, z tyłu są dwa
Na nich po ulicach Żółta Panda gna
Wszędzie się zmieści nic nie zablokuje
Dasz mi metr dwadzieścia ja tam zaparkuję
Przednia szyba mi paruje
Nie ma klimy co się psuje
Więc choć ciągle macham szmatą
To jej braku nie żałuję
A gdy czasem pada deszcz
To ja czuje ciągły dreszcz
Wycieraczki jęczą jej
Jak w pornolu Sasha Grey
Z przodu są dwa, z tyłu są dwa
Na nich po ulicach Żółta Panda gna
Wszędzie się zmieści nic nie zablokuje
Dasz mi metr dwadzieścia ja tam zaparkuję
A gdy okno chcę otworzyć
Aby poczuć wiatru pęd
Trochę czasu to zajmuje
Łapię korbkę i korbkuję
Bo to system nie do zdarcia
Na przyciskach nie ma zwarcia
Nic tu nigdy się nie psuje
Więc nie śmiejcie sie wy chuje
Z przodu są dwa, z tyłu są dwa
Na nich po ulicach Żółta Panda gna
Wszędzie się zmieści nic nie zablokuje
Dasz mi metr dwadzieścia ja tam zaparkuję
Dziadek wcześniej właścicielem
Teraz mi ją sponsoruje
Koszt przeglądów i paliwa
Dobrze że to nie jest Łada Niva
Wszyscy mi zazdroszczą
Nie żłopie jak smok
To co inne palą w miesiąc
Moja Panda spala w rok
Z przodu są dwa, z tyłu są dwa
Na nich po ulicach Żółta Panda gna
Wszędzie się zmieści nic nie zablokuje
Dasz mi metr dwadzieścia ja tam zaparkuję
Kiedy miałam stłuczkę
i pękł jej zderzaczek
Nakleiłam z taśmy
bardzo ładny szlaczek
Stary to załatał,
położył lakierek
Panda znów wygląda
jak żółty cukierek