[Zwrotka 1]
W powietrzu zapach Tajlandii, Maria, trzyma moją dłoń,
Słońce już zaszło, dokoła czuć lotosu piękną woń.
Zaczynamy przygodę, serca biją w rytmie tuk-tuka,
Wiatr we włosach i Ty – znowu miłość nas szuka.
Światła neonów migają, miasto pędzi gdzieś w dal,
A my w szalonym tańcu, mamy siebie, niczego nie jest nam żal.
[Refren]
Bangkok, Miasto Miłości, na osiemdziesiątym czwartym piętrze nieba,
Robert i Marysia, nic nam więcej nie potrzeba.
Gdy rzeką Menam płyniemy, świat jest tylko dla nas dwojga,
W tych rozświetlonych wieżowcach, miłość nasza jest tak błoga.
W Bangkoku odnaleźliśmy raj, co serca nam skradł,
Ten jeden wspólny rejs, co tyle szczęścia nam dał
[Zwrotka 2]
Wjechaliśmy wysoko, aż pod chmury, tam, gdzie lśni,
Baiyoke Sky Hotel, osiemdziesiąt trzy piętra – i my!
Lancz na szczycie, piękny widok, w ustach egzotyki smak,
Potem taras widokowy, Ty – i w Twoich oczach delikatny strach.
Bangkok pod stopami, mały, jak na dłoni cud,
Ale ja widzę tylko Ciebie, w blasku tych miejskich złud.
[Bridge]
Kiedy noc zapadła, rejs po rzece Menam zwabił nas,
Płynący pałac, muzyka na żywo, nadszedł nasz czas.
Densing w świetle gwiazd, na otwartym pokładzie,
Miasto błyszczy dookoła, tańczmy kochanie ja Cię poprowadzę.
Rozświetlone drapacze chmur, jak perły w czarnym szkle,
Całuję Cię w ciszy, szepcząc "mężu Kocham Cię".
[Refren]
Bangkok, Miasto Miłości, na osiemdziesiątym czwartym piętrze nieba,
Robert i Marysia, nic nam więcej nie potrzeba.
Gdy rzeką Menam płyniemy, świat jest tylko dla nas dwojga,
W tych rozświetlonych wieżowcach, miłość nasza jest tak błoga.
W Bangkoku odnaleźliśmy raj, co serca nam skradł,
Ten jeden wspólny rejs, co tyle szczęścia nam dał
[Outro]
Tuk-tuk i rzeka, wieżoece, ja i Ty,
Bangkok jest świadkiem naszej miłości, aż po kres dni.
Robert i Maria... Tajlandia...